Atak dronem na samolot w Lipsku. Śledczy sprawdzają, czy użyto ładunku, który wcześniej zaginął w Polsce
Polskie służby wciąż próbują ustalić, co stało się z pojemnikami, które dwa lata temu miały trafić do kraju w ramach operacji prowadzonej na rzecz rosyjskiego wywiadu wojskowego. Według ustaleń "Gazety Wyborczej" przesyłkę przewiózł 27-letni obywatel Ukrainy mieszkający w Katowicach. Mężczyzna miał wykonywać zadania dla GRU po nawiązaniu kontaktu przez Telegram. Teraz śledczy sprawdzają, czy jeden z poszukiwanych ładunków może mieć związek z niedawnym incydentem na lotnisku w Lipsku.
Redakcja iPolska24