Wyścig z czasem o życie wieloryba. Dramatyczna akcja ratunkowa u wybrzeży Niemiec
U północnych wybrzeży Niemcy trwa dramatyczna walka o życie młodego humbaka, który utknął na mieliźnie. Zwierzę zostało zauważone na początku tygodnia w Zatoce Lubeckiej i od tego czasu trwa intensywna akcja ratunkowa, śledzona przez tysiące osób.
Ssak, którego długość szacuje się na 12–15 metrów, a wagę na około 15 ton, od kilku dni przebywa na płytkich wodach. Ratownicy podejmują kolejne próby, by umożliwić mu powrót na otwarte morze. Na miejsce skierowano ciężki sprzęt – koparki pracują nad pogłębieniem kanału, który ma stworzyć bezpieczną drogę ucieczki.
Akcja prowadzona jest m.in. w rejonie Timmendorfer Strand i transmitowana na żywo, co przyciąga uwagę mediów i opinii publicznej. Mimo ogromnego zaangażowania służb sytuacja pozostaje bardzo trudna.
Eksperci przypuszczają, że wieloryb mógł wcześniej zaplątać się w sieci rybackie – w jego pysku wciąż znajduje się lina. To dodatkowo komplikuje jego stan i ogranicza możliwości poruszania się. Zwierzę jest wyraźnie osłabione i od kilku dni nie pobiera pokarmu.
– To dla niego ogromny stres. Przebywa w płytkiej wodzie już trzeci dzień – podkreślają specjaliści zajmujący się dziką przyrodą. Choć wieloryby potrafią przetrwać bez jedzenia przez dłuższy czas, obecna sytuacja znacząco obniża jego szanse na przeżycie.
Dodatkowym utrudnieniem są warunki pogodowe. Na wybrzeżu panuje zimny, silny wiatr ze wschodu, który nie sprzyja prowadzeniu działań. Ratownicy i nurkowie próbują ocenić stan zwierzęcia i znaleźć sposób, by skłonić je do ruchu.
Dotychczasowe próby – wykorzystanie przypływu, generowanie fal czy próby zmiany położenia – nie przyniosły efektu. Biolodzy morscy podkreślają jednak, że humbak nadal reaguje na bodźce, co daje cień nadziei.
Choć rokowania są ostrożne, służby nie zamierzają się poddawać. Każda godzina ma znaczenie, a akcja ratunkowa stała się symbolem walki człowieka o życie jednego z największych mieszkańców oceanów.