Tylko awaria detonatora uratowała lotnisko. Dron z Semtexem wylądował obok ukraińskich Antonowów

Na lotnisku w Lipsku znaleziono drona z ładunkiem wybuchowym. Urządzenie miało zdalny detonator domowej roboty – i tylko jego awaria sprawiła, że nie doszło do eksplozji.

lotnisko lotnisko
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Dron leżał w bezpośrednim sąsiedztwie czterech ukraińskich samolotów transportowych Antonow. W środku był silnie wybuchowy Semtex. Śledczy próbują teraz ustalić, skąd pochodził ładunek i gdzie został wyprodukowany.

To jednak nie wszystko. Na lotnisku pojawił się też drugi dron – najpewniej obserwacyjny, z kamerą. Mógł filmować cały atak.

Przez zamknięcie lotniska samolot DHL nie mógł wylądować zgodnie z planem. Podczas odejścia na drugi krąg najprawdopodobniej zderzył się z tym drugim dronem. Po lądowaniu w Hanowerze na dziobie maszyny odkryto uszkodzenia.

Niemieckie służby badają sprawę. Pytanie, które teraz wszyscy zadają, brzmi: kto i po co wysłał uzbrojonego drona prosto na lotnisko pełne ukraińskich samolotów?

Wybrane dla Ciebie