Miały być kartony do lizaków, a był towar za milion złotych! Celnicy prześwietlili ciężarówkę i odkryli ogromny ładunek

Niemal cztery miliony podrobionych opakowań znanych marek papierosów ukryto w ciężarówce, która oficjalnie przewoziła kartony do lizaków. Transport zmierzający z Litwy do Włoch został zatrzymany na trasie S61 w pobliżu polsko-litewskiej granicy. Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej postanowili dokładnie sprawdzić zawartość naczepy. Okazało się, że pod legalnie zadeklarowanym towarem znajduje się ładunek o szacunkowej wartości blisko miliona złotych.

kaskas
Źródło zdjęć: © kas

Do odkrycia doszło w Budzisku, gdzie funkcjonariusze podlaskiej Służby Celno-Skarbowej kontrolowali samochody ciężarowe poruszające się międzynarodową trasą S61.

Ich uwagę zwrócił pojazd kierowany przez 33-letniego obywatela Rumunii. Z dokumentacji przewozowej wynikało, że transport zawiera kartonowe opakowania przeznaczone do pakowania lizaków. Ładunek miał zostać dostarczony z Litwy do odbiorcy we Włoszech.

Funkcjonariusze zdecydowali jednak o szczegółowej kontroli ciężarówki.

Prześwietlili naczepę. Pod kartonami do słodyczy krył się zupełnie inny towar

Samochód został skierowany do prześwietlenia, a następnie celnicy przystąpili do sprawdzania przewożonego ładunku.

W naczepie znajdowało się 36 palet. Pod warstwą kartonowych opakowań do lizaków funkcjonariusze odkryli ogromną ilość materiałów poligraficznych przeznaczonych do pakowania papierosów.

Łącznie zabezpieczono niemal cztery miliony opakowań oznaczonych znakami towarowymi kilku znanych marek tytoniowych.

Nie były to jednak oryginalne produkty.

Do sprawy włączono przedstawiciela firmy posiadającej prawa do chronionych znaków towarowych. Po zapoznaniu się z zabezpieczonym materiałem potwierdził on, że opakowania są podrobione.

Cztery miliony opakowań, ale ani jednego papierosa

Zabezpieczony ładunek nie składał się z gotowych wyrobów tytoniowych, lecz z opakowań, które mogły zostać wykorzystane do pakowania papierosów pod znanymi markami.

Tego rodzaju materiały mogą służyć do nadawania nielegalnie produkowanym wyrobom wyglądu oryginalnych produktów, a następnie wprowadzania ich do sprzedaży.

Szacunkowa wartość ujawnionej poligrafii wyniosła niemal milion złotych.

Skala transportu wskazuje na możliwość wykorzystania opakowań w działalności prowadzonej na dużą skalę. Nie ustalono jednak publicznie, kto był rzeczywistym odbiorcą towaru ani gdzie miał on ostatecznie trafić.

Kierowca przesłuchany. Sprawą zajęła się prokuratura

Po ujawnieniu podrobionych opakowań funkcjonariusze zabezpieczyli cały nielegalny ładunek.

33-letni obywatel Rumunii, który prowadził ciężarówkę, został przesłuchany w charakterze świadka. Nie poinformowano o przedstawieniu mu zarzutów.

Postępowanie prowadzi Podlaski Urząd Celno-Skarbowy w Białymstoku pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Suwałkach.

Śledczy będą wyjaśniać między innymi pochodzenie podrobionych opakowań, ich przeznaczenie oraz to, kto odpowiadał za organizację transportu.

Nawet pięć lat więzienia za podrabianie znaków towarowych

Nielegalne wykorzystywanie znaków towarowych znanych producentów stanowi naruszenie prawa własności przemysłowej.

Przepisy przewidują odpowiedzialność karną za oznaczanie towarów podrobionymi znakami oraz wprowadzanie ich do obrotu. W przypadku czynów stanowiących stałe źródło dochodu lub dotyczących towarów o znacznej wartości kara może wynieść nawet pięć lat pozbawienia wolności.

Zabezpieczone w Budzisku niemal cztery miliony opakowań pozostają przedmiotem postępowania. Ustalenia śledczych mają wyjaśnić, czy transport był częścią szerszego procederu związanego z nielegalnym obrotem wyrobami tytoniowymi.

Wybrane dla Ciebie