Dziki opanowują Kraków! Zniszczyły miejski ogród i uwięziły rodzinę na posesji. Liczba interwencji rośnie lawinowo

Dziki coraz śmielej zapuszczają się między krakowskie osiedla, domy i ulice. Zwierzęta niszczą ogrody, blokują mieszkańcom przejścia, a niekiedy uniemożliwiają nawet wyjście z własnego domu. Skala problemu jest ogromna – od początku roku miejskie pogotowie dla dzikich zwierząt przeprowadziło około 2,5 tysiąca interwencji z ich udziałem. Władze Krakowa zapowiadają zwiększenie liczby odłowni, ale przyznają, że rozwiązanie problemu nie będzie łatwe.

dzikdzik
Źródło zdjęć: © PIXABAY | redakcja ipolska24.pl

Jeszcze kilka lat temu zgłoszenia dotyczące dzików pojawiających się na terenach zabudowanych były znacznie rzadsze. Dziś mieszkańcy niektórych części Krakowa muszą liczyć się z możliwością spotkania całej watahy podczas drogi do pracy, szkoły czy na przystanek autobusowy.

Z danych przekazanych Polskiej Agencji Prasowej przez krakowski magistrat wynika, że od stycznia do września 2026 roku do urzędu wpłynęło 270 telefonicznych zgłoszeń dotyczących dzików. Dla porównania w całym 2025 roku było ich 156, w 2024 roku – 111, a w 2023 roku – zaledwie 100.

Jeszcze większą skalę zjawiska pokazują statystyki całodobowego pogotowia dla dzikich zwierząt, które podjęło około 2,5 tysiąca interwencji związanych z obecnością tych zwierząt.

Rodzina nie mogła wyjść z domu. Dziki zablokowały posesję

Jedna z najbardziej niepokojących sytuacji wydarzyła się w dzielnicy Prądnik Biały. Stado dzików pojawiło się w pobliżu domu jednorodzinnego, skutecznie uniemożliwiając jego mieszkańcom bezpieczne opuszczenie posesji.

Podobne problemy zgłaszają osoby mieszkające na Ruczaju, gdzie zwierzęta coraz częściej przemieszczają się po osiedlowych drogach i chodnikach.

Jedna z mieszkanek opowiedziała Polskiej Agencji Prasowej, że podczas porannego wyjścia na mszę natknęła się na dziki stojące na drodze prowadzącej również do szkoły i na przystanek autobusowy.

Kobieta musiała zrezygnować z dotychczasowej trasy i wybrać dłuższą drogę, aby ominąć zwierzęta.

Osiem lat pracy zniszczone przez dziki. Wataha wtargnęła do ogrodu

Zwierzęta dają się we znaki nie tylko przechodniom, ale również osobom zajmującym się miejską zielenią.

Na Ruczaju dziki przedostały się do Ogrodu Miejskiego Macierzanki, który przez osiem lat był pielęgnowany i rozwijany jako przestrzeń zielona dla mieszkańców.

Mimo ogrodzenia zwierzęta wtargnęły na teren ogrodu i poważnie uszkodziły jego roślinność.

Zniszczenia okazały się na tyle duże, że konieczne będzie opracowanie skuteczniejszego sposobu zabezpieczenia tego miejsca.

Przedstawiciele Zarządu Zieleni Miejskiej wraz z ogrodnikami mają przeanalizować dostępne rozwiązania, które pozwoliłyby ograniczyć ryzyko kolejnych wizyt dzików.

Kraków szykuje nowe pułapki. Liczba odłowni ma się podwoić

W odpowiedzi na rosnącą liczbę zgłoszeń władze Krakowa zdecydowały się rozbudować system odławiania dzików.

Obecnie w mieście działają trzy odłownie zlokalizowane w rejonach Zakrzówka, Ruczaju oraz Borku Fałęckiego.

Jeszcze w 2026 roku magistrat planuje uruchomienie kolejnych trzech urządzeń. Mają zostać ustawione przede wszystkim w miejscach, gdzie dochodzi do największej liczby interwencji.

W ubiegłym roku na terenie miasta odłowiono 220 dzików.

W przypadkach bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia mieszkańców całodobowe pogotowie dla dzikich zwierząt może podejmować również inne działania, w tym odstrzały redukcyjne.

Setki dzików odstrzelonych. Problem jednak nie znika

Redukcję populacji dzików prowadzą także koła łowieckie na terenach, za które odpowiadają.

W roku łowieckim 2025/2026 Koło Łowieckie "Podwawelskie" pozyskało 451 dzików, "Orlik" – 75, a "Luty Tur" – 101.

Łącznie daje to 627 zwierząt.

Pomimo tych działań dziki nadal regularnie pojawiają się na terenach zabudowanych Krakowa.

Urzędnicy zwracają uwagę na problem kompetencji i przepisów. Zarządzanie populacją zwierzyny łownej należy zasadniczo do organów łowieckich, jednak obszary najbardziej intensywnej zabudowy miejskiej znajdują się poza tradycyjnymi obwodami łowieckimi.

To utrudnia prowadzenie działań ograniczających obecność dzików w bezpośrednim sąsiedztwie mieszkańców.

Zdaniem krakowskiego magistratu w Polsce brakuje odpowiednich ogólnokrajowych rozwiązań prawnych pozwalających skuteczniej zarządzać podobnymi sytuacjami w dużych miastach.

Co zrobić, gdy na naszej drodze stanie dzik?

Spotkanie z dzikiem, szczególnie z samicą prowadzącą młode, może być niebezpieczne. Zwierzęta zazwyczaj unikają bezpośredniego kontaktu z człowiekiem, ale mogą zachowywać się agresywnie, gdy poczują się zagrożone.

Dlatego nie należy do nich podchodzić, próbować ich przepędzać ani dokarmiać.

Jeśli zauważymy dzika z większej odległości, najlepiej spokojnie się wycofać, unikając gwałtownych ruchów. Nie należy także biec w kierunku zwierzęcia ani próbować przechodzić pomiędzy dorosłymi osobnikami a młodymi.

Jeżeli dzik znajduje się bardzo blisko, warto zachować spokój, nie prowokować go i stopniowo zwiększać dystans, o ile jest to bezpieczne.

Mieszkańcy Krakowa mogą zgłaszać obecność dzików do Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa pod numerem 12 616 88 89 lub do straży miejskiej, dzwoniąc pod numer 986.

Zgłoszenia przyjmowane są również przez Krakowskie Centrum Kontaktu oraz Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Wybrane dla Ciebie