Kiedy strażacy weszli do płonącego domu w Częstochowie, znaleźli nadpalone ciało kobiety. Wszystko wskazywało jednak na to, że to nie przypadkowy pożar, a zabójstwo. Widać było, że sprawca splądrował mieszkanie i jak się okazało, ze skradzionymi rzeczami nie uciekł daleko – on i jego ofiara mieszkali tuż obok siebie - powiedział Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.|
Nieletni, który dopuszcza się poważnego przestępstwa, między innymi zbrodni zabójstwa, może odpowiadać, jak osoba dorosła, jeżeli przemawiają za tym okoliczności sprawy oraz stopień rozwoju sprawcy
Zabrał pieniądze, dokumenty i kosztowności – w sumie warte około dziesięciu tysięcy złotych. Potem zaczął zacierać ślady – rozlał benzynę i podłożył ogień
Chłopak jeszcze tego samego dnia został zatrzymany, kolejne trzy miesiące spędzi w areszcie.