Nowa opłata uderzyła w zakupy z Chin. Temu i AliExpress tracą miliony użytkowników w Polsce

Pierwsze dane po zmianie zasad dotyczących przesyłek napływających spoza Unii Europejskiej pokazują wyraźną zmianę zachowań polskich konsumentów. Popularne chińskie platformy e-commerce w ciągu zaledwie miesiąca straciły znaczną część użytkowników. Najmocniej odczuło to Temu, ale duży odpływ zanotował również AliExpress.

fot. poglądowafot. poglądowa
Źródło zdjęć: © unsplash.com

Od lipca zakupy niewielkich i tanich produktów sprowadzanych bezpośrednio spoza Unii Europejskiej stały się mniej atrakcyjne cenowo. Wprowadzono bowiem opłatę w wysokości 3 euro za każdą pozycję taryfową znajdującą się w przesyłce o wartości do 150 euro. Nowe obciążenie szczególnie mocno dotyka modelu sprzedaży opartego na wysyłaniu pojedynczych, niedrogich produktów z Azji.

Jak wynika z danych Mediapanelu przywołanych przez "Puls Biznesu", reakcję klientów można było zauważyć niemal natychmiast.

W czerwcu Temu odwiedziło w Polsce 16,68 mln użytkowników. Miesiąc później było ich już tylko 13,6 mln. Oznacza to utratę ponad 3 mln użytkowników w ciągu jednego miesiąca.

Podobny kierunek zmian widać w przypadku AliExpress. W czerwcu platforma docierała do 9,975 mln użytkowników, natomiast w lipcu liczba ta zmniejszyła się do 8,43 mln. Serwis stracił więc około 1,5 mln użytkowników.

Dane są szczególnie interesujące, ponieważ Polska dysponuje rozbudowanym systemem mierzenia aktywności internautów. Pozwala to stosunkowo szybko obserwować, jak regulacje wpływają na zainteresowanie poszczególnymi platformami. Sebastian Błaszkiewicz z Rady Izby Gospodarki Elektronicznej zwraca uwagę, że dzięki Mediapanelowi skutki zmian można oceniać na podstawie rzeczywistej liczby użytkowników już po pierwszym miesiącu.

Nie tylko polski rynek wysyła podobne sygnały. W Austrii w pierwszej połowie lipca liczba przesyłek pochodzących z chińskich platform miała zmniejszyć się o około połowę. We Francji pogorszyła się natomiast pozycja Temu w zestawieniu najpopularniejszych aplikacji – platforma przesunęła się z trzeciego na dziewiąte miejsce.

Obecna opłata nie ma być rozwiązaniem docelowym. Stawka 3 euro ma obowiązywać do 1 lipca 2028 roku. Później zastąpi ją nowy system celny, w którym należności mają być uzależnione między innymi od kategorii sprowadzanego towaru.

Zmiany mogą jednocześnie wymusić na największych platformach modyfikację sposobu obsługi europejskich klientów. Jednym z możliwych kierunków jest zwiększenie liczby produktów przechowywanych już na terenie Unii Europejskiej. Towary sprowadzane wcześniej hurtowo do europejskich magazynów, a dopiero później dostarczane konsumentom, pozwalałyby ograniczyć wpływ nowych zasad na pojedyncze zamówienia.

Pierwszy miesiąc pokazuje jednak, że dodatkowe koszty mogą mieć znaczenie dla rynku, którego sukces w dużej mierze zbudowano na bardzo niskich cenach i możliwości zamawiania niedrogich produktów bezpośrednio z Azji. Jeśli trend z lipca utrzyma się w kolejnych miesiącach, nowe przepisy mogą trwale zmienić układ sił w polskim handlu internetowym.

Wybrane dla Ciebie