Ukraina uderzyła w główną bazę Floty Czarnomorskiej. Zełenski mówi o trafieniu co najmniej czterech okrętów

Port w Noworosyjsku, do którego Rosja przeniosła znaczną część swojej Floty Czarnomorskiej, znalazł się w centrum dużej ukraińskiej operacji. Według prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w wyniku skoordynowanego uderzenia uszkodzone zostały co najmniej cztery rosyjskie okręty. Kijów miał jednocześnie wykorzystać kilka rodzajów uzbrojenia dalekiego zasięgu – od pocisków rakietowych po bezzałogowce operujące w powietrzu i na morzu.

fot. poglądowafot. poglądowa
Źródło zdjęć: © pexels.com

O rezultatach ataku ukraiński prezydent poinformował w środę wieczorem. Jak przekazał, była to pierwsza operacja przeciwko Noworosyjskowi, podczas której różne ukraińskie systemy uderzeniowe zostały wykorzystane w tak szerokiej, skoordynowanej formule.

Według informacji przedstawionych przez Zełenskiego jednym z najważniejszych celów były jednostki rosyjskiej marynarki znajdujące się w zatoce. Wśród trafionych okrętów wymienił fregaty "Admirał Essen" i "Admirał Makarow". Uderzenie miało dosięgnąć również dużego okrętu desantowego oraz korwety. Prezydent Ukrainy wspomniał ponadto o innych jednostkach, nie podając jednak ich nazw.

Informacje o skali uszkodzeń rosyjskich okrętów pochodzą na razie ze strony ukraińskiej. Rosyjskie władze regionalne, informując wcześniej o nocnych atakach, nie przekazywały wiadomości o stratach poniesionych przez marynarkę wojenną.

Operacja zwraca uwagę także ze względu na wykorzystane środki. Zełenski poinformował o zastosowaniu ukraińskich pocisków Palianycia, Pekło, Bars i Długi Neptun. W działaniach uczestniczyć miały również różne typy bezzałogowców dalekiego zasięgu, a od strony Morza Czarnego – bezzałogowe jednostki pływające Sarhan i Mamaj.

Noworosyjsk ma dla rosyjskiej marynarki szczególne znaczenie. Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny i kolejnych ukraińskich uderzeniach na okupowany Krym Rosjanie zaczęli przenosić znaczną część swoich jednostek z Sewastopola właśnie do portu w Kraju Krasnodarskim. Miało to ograniczyć ich podatność na ataki rakietowe oraz operacje ukraińskich dronów morskich. W efekcie Noworosyjsk stał się jednym z kluczowych punktów rosyjskiej obecności wojskowej na Morzu Czarnym.

Ukraiński prezydent przekazał, że cele operacji nie ograniczały się do infrastruktury wojskowej i okrętów. Atakowane miały być również obiekty, które – według Kijowa – zapewniają Rosji środki wykorzystywane do prowadzenia wojny. Zełenski zapowiedział jednocześnie kontynuowanie uderzeń daleko za linią frontu.

W środę ukraińskie władze wojskowe i polityczne miały również określić priorytety dla kolejnych operacji z wykorzystaniem broni średniego i dalekiego zasięgu. W rozmowach uczestniczyli m.in. minister obrony, naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, przedstawiciele formacji odpowiedzialnych za systemy bezzałogowe oraz Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

Nocne uderzenia miały jednocześnie tragiczne konsekwencje dla ludności cywilnej. Władze Kraju Krasnodarskiego podały, że w wyniku ataków na terenie regionu zginęły dwie osoby, w tym dziecko, a kilkanaście zostało rannych. Rosjanie informowali również o uszkodzeniach obiektów cywilnych i przemysłowych.

Jeżeli informacje Kijowa o trafieniu rosyjskich jednostek zostaną niezależnie potwierdzone, atak na Noworosyjsk może okazać się jednym z poważniejszych jednoczesnych uderzeń w rosyjską flotę od czasu przeniesienia znacznej części jej sił z okupowanego Krymu na rosyjskie wybrzeże Morza Czarnego.

Wybrane dla Ciebie