Znajoma matki ucznia powiedziała, że był to „dobry chłopak”.
To co się stało jest dla mnie niezrozumiałe. Zawsze mówił nam „dzień dobry” - mówiła sąsiadka podejrzanego.
Rosyjscy śledczy nie wykluczają jednak, że sprawców ataku było więcej. Nie jest jasny przebieg ataku ani liczba napastników.
Wcześniej media cytowały wypowiedź dyrektor technikum, która powiedziała, że „ktoś wysadził się w powietrze”.
Po wybuchu na miejscu pojawiły się wojskowe transportery opancerzone.