Główny wstrząs odnotowano w nocy z piątku na sobotę. Według Europejskiego Śródziemnomorskiego Centrum Sejsmologicznego jego epicentrum znajdowało się w rejonie gminy Alhendin, niedaleko Granady. Magnitudę określono na 5. Później ziemia drżała jeszcze wielokrotnie – zarejestrowano kilkadziesiąt wstrząsów wtórnych.
Dla wielu mieszkańców pierwszym sygnałem zagrożenia były drgania, które wyrwały ich ze snu. Ludzie opuszczali mieszkania i kierowali się w otwarte przestrzenie, m.in. na miejskie place. Służby ratunkowe zostały zasypane zgłoszeniami dotyczącymi zarówno samych wstrząsów, jak i szkód powstałych w budynkach.
Strażacy interweniowali w miejscach, w których konieczna była pomoc osobom znajdującym się w uszkodzonych obiektach. Pomimo skali nocnego zamieszania władze Granady przekazały, że nie odnotowano osób rannych.
Część mieszkańców nie chciała jednak wracać do swoich domów w obawie przed kolejnymi wstrząsami. W położonej w pobliżu Granady Armilli władze zdecydowały o udostępnieniu przestrzeni publicznych. Schronienie można było znaleźć m.in. w hali sportowej i parkach.
Trzęsienie pozostawiło po sobie widoczne ślady. W różnych miejscach aglomeracji dochodziło do osuwania się ziemi, a z dachów i elewacji budynków odpadały fragmenty konstrukcji. Gruz spadał na ulice, powodując również uszkodzenia zaparkowanych samochodów.
Sytuację dodatkowo komplikowała pogoda. Tej samej nocy nad regionem przechodziły silne burze, potęgując niepokój mieszkańców i utrudniając działania prowadzone na zewnątrz.
Regionalne władze Andaluzji uruchomiły procedury związane ze stanem wyjątkowym. Mieszkańcom zalecono przede wszystkim zachowanie ostrożności i ograniczenie przemieszczania się pomiędzy budynkami, jeżeli nie jest to konieczne. Szczególnej uwagi wymagają obiekty, na których po wstrząsach pojawiły się pęknięcia lub inne widoczne uszkodzenia.
Służby pozostają w gotowości ze względu na możliwość występowania kolejnych wstrząsów wtórnych. Trwa również sprawdzanie budynków i szacowanie strat spowodowanych przez nocne trzęsienie ziemi.