Zdaniem Muchackiego Szpital Wojewódzki nie ma już możliwości przyjęcia kolejnych chorych, których stan wymaga hospitalizacji na neurologii. W tej sytuacji mogą być kierowani do szpitali w Wilkowicach, Cieszynie, a nawet w Suchej Beskidzkiej czy w Tychach.
Ze względu na to, że mamy duży napływ pacjentów, na 37 łóżkach aktualnie przebywa 45 pacjentów. My na pewno będziemy czynili starania, żeby zabezpieczyć pacjentów w stanach bezpośredniego zagrożenia życia. Najczęściej będzie to dotyczyło udarów mózgu lub ewentualnie udarów krwotocznych, ale niestety inni pacjenci z innymi schorzeniami neurologicznymi nie będą mogli być przyjęci do nas do szpitala - wyjaśnił Wojciech Muchalski, zastępca dyrektora ds. leczenia w bielskim Szpitalu Wojewódzkim.