Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk wyjaśnił, że pracownicy PKP Intercity starali się zorganizować transport zastępczy, ale dziesięciu przewoźników odmówiło.
– Musimy znaleźć sojusznika w przewoźnikach, którzy na każdą taką sytuację odpowiedzą pozytywnie – powiedział min. Adamczyk.
Za spóźnienie pociągu należy się rekompensata.
– Jeśli jesteśmy niezadowoleni, powinniśmy złożyć skargę i na przewoźnika może być nałożona kara – powiedział Tomasz Frankowski z Urzędu Transportu Kolejowego.
W tym konkretnym przypadku reklamacje powinny być kierowane do właściciela TLK – czyli grupy PKP Intercity.