Jak informuje “Gazeta Wyborcza”, niepokoje matki Stefana W., z którymi zgłosiła się na policję, związane były ze stanem psychicznym 27-latka.
“Miał duże poczucie krzywdy, o swoją sytuację obwiniał polityków. Mówił, że chce zrobić coś spektakularnego, by wszyscy dowiedzieli się o jego krzywdzie” – informuje gazeta.