Czujna była pani z nastawni kolejowej, której podejrzenie wzbudziło to, że lokomotywa jeździła w obu kierunkach, jak gdyby bez celu. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, zastali strażników ochrony kolei, którzy ujęli tego maszynistę - powiedziała Katarzyna Skrzypczyk z policji w Bieruniu.
Badanie alkomatem wykazało, że 51-latek ma prawie 3 promile alkoholu we krwi.
Skrzypczyk dodała, że maszynista odpowie za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.