Kultura"I żeby rosół był dobry…" Polska żegna Bożenę Dykiel – legendę ekranu i sceny

"I żeby rosół był dobry…" Polska żegna Bożenę Dykiel – legendę ekranu i sceny

W piątek 13 lutego 2026 roku, w wieku 77 lat, odeszła Bożena Dykiel – jedna z najbardziej wyrazistych, barwnych i po prostu nie do podrobienia postaci w historii polskiego kina, teatru i telewizji. Aktorka, której głos, spojrzenie i charakterystyczny sposób mówienia rozpoznawał w Polsce praktycznie każdy, przegrała walkę z chorobą.

Bożena Dykiel
Bożena Dykiel
Źródło zdjęć: © wikiepdia | redakcja ipolska24.pl

Wiadomość o jej śmierci w ciągu kilku godzin obiegła media społecznościowe i wywołała falę wspomnień, wzruszeń i pożegnań – zarówno od zwykłych widzów, jak i od tych, którzy mieli okazję pracować z nią na planie lub scenie.

"I żeby rosół był dobry… odrobinę lubczyku… Dziękuję za wszystko Bożenko. A to wszystko to ty wiesz. Love. Kudi…" – napisał poruszony Robert Kudelski, który przez lata grał u jej boku w "Na Wspólnej" jako Michał Brzozowski. Te kilka słów, nawiązujących do kultowej sceny z serialu, oddają chyba najlepiej, jak bardzo Dykiel była dla kolegów z planu kimś więcej niż tylko partnerką aktorską.

Dziennikarz i krytyk filmowy Łukasz Maciejewski poświęcił jej długi, pełen ciepła wpis: "Nie ma już takich osobowości. Osobowości z takim rozmachem. (…) Dobrze obsiane, zasiane, kwitnie. I nigdy nie zwiędnie".

Z oficjalnymi kondolencjami wystąpili także najwyżsi przedstawiciele władz. Marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska napisała: "Bardzo smutna wiadomość. Legendarna aktorka pełna energii, wyrazistości i humoru. Wielka strata". Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślił z kolei: "Aktorka o wielkim temperamencie, mistrzyni sceny teatralnej, której role u Wajdy, Barei i Zaorskiego na zawsze wpisały się w narodową pamięć".

Bożena Dykiel ukończyła PWST w Warszawie w 1971 roku. Na dużym ekranie stworzyła dziesiątki niezapomnianych kreacji – od dramatycznych ról u Andrzeja Wajdy ("Wesele", "Ziemia obiecana", "Człowiek z żelaza", "Wielki Tydzień") i Janusza Zaorskiego ("Awans"), po kultowe komediowe popisy w filmach Stanisława Barei. To właśnie w jego komediach – "Miś", "Co mi Panie dasz?", "Poszukiwany, poszukiwana" – pokazała, jak mistrzowsko łączyć groteskę, inteligencję i niezwykłą charyzmę.

W historii teatru zapisała się na zawsze jako Goplana w "Balladynie" w reżyserii Adama Hanuszkiewicza – rola, która do dziś uchodzi za jedną z najważniejszych w polskim repertuarze romantycznym.

Najszerszej publiczności dała się jednak poznać jako Maria Zięba w serialu "Na Wspólnej". Wcielała się w tę postać przez 22 lata – do czasu, gdy nieco ponad rok temu zdrowie definitywnie uniemożliwiło jej powrót na plan.

Bożena Dykiel odeszła, ale zostawiła po sobie setki ról, dziesiątki cytatów, które weszły do języka potocznego, i wspomnienie aktorki, która nigdy nie bała się być sobą – szczera, bezpośrednia, czasem ostra, zawsze autentyczna.

Polska kultura straciła dziś jedną z ostatnich wielkich indywidualności, które potrafiły wypełnić ekran i scenę samą swoją obecnością. Spoczywaj w pokoju, Bożenko. I dziękujemy za wszystko.

Wybrane dla Ciebie