"Hurtownia" fałszywych 50‑euro pod Krakowem. CBŚP zlikwidowało magazyn z 13 tysiącami podróbek – 50‑latek w areszcie
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, wsparci przez policjantów z Komendy Miejskiej w Krakowie, dokonali w Wieliczce jednej z większych w ostatnim czasie akcji przeciwko fałszerzom walut. W mieszkaniu na terenie miasta odkryto ogromny zapas gotowych do obiegu podrabianych banknotów euro – w sumie ponad 13 tysięcy sztuk o nominale 50 euro.
Dochodzenie rozpoczęło się na początku lutego 2026 roku, gdy do śledczych dotarła wiarygodna informacja operacyjna o nielegalnym składowaniu fałszywych pieniędzy właśnie w tym lokalu. Po weryfikacji i zebraniu materiału policjanci wkroczyli do akcji – przeszukanie potwierdziło najgorsze obawy.
W mieszkaniu zabezpieczono ponad 800 arkuszy z nadrukowanymi banknotami 50-euro. Po pocięciu daje to dokładnie ponad 13 000 pojedynczych fałszywych banknotów. Cały materiał trafi teraz do szczegółowej analizy biegłych z zakresu fałszerstw – eksperci sprawdzą jakość podróbek, technikę wykonania i ewentualne podobieństwo do oryginału.
Co istotne – na miejscu nie znaleziono drukarek, farb, matryc ani innych urządzeń typowych dla pełnowartościowej "fabryki" pieniędzy. Wygląda na to, że mieszkanie służyło przede wszystkim jako magazyn i punkt dystrybucyjny gotowych już fałszywych banknotów.
Podczas realizacji zatrzymano 50-letniego mieszkańca Wieliczki, podejrzanego o udział w całym procederze. Mężczyzna trafił do Prokuratury Rejonowej w Wieliczce, gdzie usłyszał zarzuty fałszowania pieniędzy. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec niego tymczasowy areszt.
Przypomnijmy: fałszowanie środków płatniczych to w polskim prawie zbrodnia zagrożona karą od 5 do nawet 25 lat pozbawienia wolności. Tego typu przestępstwa uderzają nie tylko w system finansowy i stabilność gospodarki – podważają zaufanie do waluty, generują realne straty dla firm, sklepów i zwykłych obywateli, którzy mogą nieświadomie przyjąć fałszywkę.
Akcja CBŚP pokazuje, że służby skutecznie tropią nie tylko duże drukarnie, ale też magazyny i kanały dystrybucji fałszywych pieniędzy. W dobie rosnącej liczby transakcji gotówkowych w turystyce i handlu transgranicznym takie uderzenia są szczególnie ważne – chronią zarówno polską gospodarkę, jak i portfele Polaków. Śledztwo trwa i najprawdopodobniej wkrótce pojawią się kolejne wątki.