Śledztwo, nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Kielcach, ujawniło wyjątkowo wyrafinowany mechanizm działania. Lekarze – w zamian za korzyści majątkowe – wystawiali recepty na silne preparaty, które następnie trafiały poza legalny obieg apteczny. Grupa wprowadziła do nielegalnego obiegu co najmniej 2 miliony tabletek – liczbę, która robi wrażenie nawet na tle największych afer narkotykowych ostatnich lat.
Dystrybucja odbywała się z użyciem nowoczesnych narzędzi maskujących: zaawansowane szyfrowanie komunikacji, anonimowe komunikatory oraz metody ukrywania aktywności w sieci. To właśnie wysoki poziom techniczny sprawił, że proceder przez długi czas pozostawał poza radarem służb.
W ramach szeroko zakrojonych działań przeprowadzono 20 przeszukań na terenie aż siedmiu województw: świętokrzyskiego, mazowieckiego, pomorskiego, kujawsko-pomorskiego, małopolskiego, dolnośląskiego i łódzkiego. Efekt? Zatrzymanie wszystkich 17 kluczowych członków grupy.
Prokurator przedstawił łącznie 51 zarzutów, wśród których znalazły się m.in.:
- udział w zorganizowanej grupie przestępczej,
- wielokrotne wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających i psychotropowych,
- posiadanie oraz udzielanie tych substancji w celu osiągnięcia korzyści majątkowej,
- a także dwa bardzo poważne zarzuty: narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowiaoraz nieumyślne spowodowanie śmierci jednej osoby.
Sąd Rejonowy w Kielcach przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował tymczasowy areszt wobec 14 podejrzanych. Pozostali objęci zostali wolnościowymi środkami zapobiegawczymi – w tym poręczeniami majątkowymi, dozorem policyjnym oraz zakazem kontaktowania się ze współsprawcami.
W trakcie akcji zabezpieczono mienie o łącznej wartości ponad 3 milionów złotych, w tym środki w kryptowalutach – co pokazuje, jak głęboko cyfrowy stał się ten proceder.
Śledczy podkreślają, że to nie koniec sprawy. Czynności operacyjno-śledcze trwają – służby intensywnie pracują nad ustaleniem i zatrzymaniem kolejnych osób, które mogły być powiązane z tą siatką.
Ta akcja CBZC to kolejny dowód, że granica między legalnym systemem recept a czarnym rynkiem narkotykowym staje się coraz cieńsza – a cyberprzestępcy chętnie wykorzystują luki w systemie ochrony zdrowia do własnych, bardzo zyskownych celów.