PolskaPijani do nieprzytomności rodzice i 9-miesięczny syn w agonii – dramatyczna interwencja w Suwałkach

Pijani do nieprzytomności rodzice i 9‑miesięczny syn w agonii – dramatyczna interwencja w Suwałkach

W jednym z suwalskich mieszkań rozegrała się scena, która mrozi krew w żyłach. Policjanci zastali 35-letnią kobietę i 40-letniego mężczyznę w stanie głębokiego upojenia alkoholowego – ona z blisko 3 promilami, on z niemal 4 promilami alkoholu we krwi. Pod ich "opieką" znajdował się bezbronny 9-miesięczny chłopiec, który – jak się okazało – od dawna był zaniedbywany

policja
policja
Źródło zdjęć: © policja | redakcja ipolska24.pl

Wszystko zaczęło się od zgłoszenia o awanturze domowej. Gdy funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach dotarli na miejsce, od razu wyczuli silną woń alkoholu. Para była w trakcie kłótni, a w tle – w łóżeczku lub na rękach – przebywało ich kilku-miesięczne dziecko.

Badanie alkomatem nie pozostawiło złudzeń:

  • matka – prawie 3 promile
  • ojciec – blisko 4 promile

Oboje znajdowali się w stanie, w którym większość ludzi nie jest w stanie samodzielnie ustać, a co dopiero opiekować się niemowlęciem.

Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy szybko stwierdzili, że chłopiec jest w złym stanie. Na jego delikatnej skórze widoczne były liczne odparzenia, zmiany wskazujące na długotrwałe zaniedbanie higieniczne i brak odpowiedniej opieki. Maluch natychmiast został zabrany do szpitala, gdzie otrzymał pilną pomoc medyczną.

Policjanci natychmiast wdrożyli procedurę "Niebieskiej Karty" i przekazali sprawę do sądu rodzinnego. Teraz trwa ustalanie pełnego zakresu odpowiedzialności rodziców.

Za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat. W tej konkretnej sytuacji – zważywszy na poziom upojenia i stan zaniedbania dziecka – prokuratura może również rozważać surowsze kwalifikacje prawne.

To kolejny przypadek, który pokazuje, jak dramatyczne potrafią być skutki uzależnienia od alkoholu w rodzinach z małymi dziećmi. Suwalski maluch cudem uniknął najgorszego – ale jego przyszłość wciąż wisi na włosku. Teraz o losie chłopca zdecydują sąd i specjaliści ds. ochrony dziecka.

Wybrane dla Ciebie