ŚwiatChaos na europejskim niebie. Awaria w Grecji uziemiła tysiące pasażerów

Chaos na europejskim niebie. Awaria w Grecji uziemiła tysiące pasażerów

Tysiące pasażerów utknęło na europejskich lotniskach po tym, jak w niedzielny poranek Grecja została zmuszona do czasowego zamknięcia swojej przestrzeni powietrznej. Przyczyną był poważny problem z łącznością radiową, który sparaliżował pracę kontroli ruchu lotniczego i doprowadził do masowych opóźnień oraz odwołań rejsów.

Grecja lotnisko
Grecja lotnisko
Źródło zdjęć: © archiwum ipolska24.pl | redakcja ipolska24.pl

Grecja wstrzymała zarówno przyloty, jak i odloty, gdy kontrolerzy stracili możliwość komunikowania się z samolotami. Choć część połączeń wylotowych zaczęto stopniowo przywracać, loty przylatujące wciąż są przekierowywane do innych krajów lub zawracane do portów startowych. Najbardziej ucierpiało główne lotnisko w Ateny, natomiast port lotniczy w Saloniki został całkowicie zamknięty.

Skala zakłóceń budziła duże obawy wśród podróżnych, zwłaszcza tych, którzy planowali powrót do domów przed rozpoczęciem nowego tygodnia pracy. – Miałem lecieć do Londynu przez Sztokholm. Jutro rano powinienem być w pracy w szpitalu, a nie wiem nawet, czy dziś gdziekolwiek polecę – mówił jeden z pasażerów na ateńskim lotnisku w rozmowie z grecką telewizją. Podróżni skarżyli się także na brak jasnych informacji i niepewność co do dalszych losów rejsów oraz dodatkowych kosztów.

Z samego międzynarodowego lotniska w Atenach problem dotknął ponad 90 lotów. Pracownicy portu przekazali, że obecnie możliwe jest wykonywanie około 35 startów na godzinę, jednak przyjmowanie samolotów przylatujących nadal pozostaje ograniczone. Wcześniej maszyny lecące m.in. z Dublin, BarcelonaParyż otrzymały polecenie powrotu na lotniska macierzyste, a połączenia z Kopenhaga oraz Malta zostały całkowicie odwołane.

Problemy dotknęły również inne greckie porty lotnicze. Publiczny nadawca ERT informował o opóźnieniach m.in. na lotnisku w Heraklionie na Kreta, gdzie przesunięto kilka rejsów, w tym lot do Monachium. Większość przylotów do Grecji była kierowana do Turcja lub anulowana.

Zakłócenia wystąpiły w wyjątkowo newralgicznym momencie – w okresie wzmożonego ruchu, gdy Ateny obsługują zwykle ponad 600 regularnych lotów dziennie, a tysiące osób wracają z zimowych wyjazdów. Chaos potęgował brak informacji. – Powiedziano nam, że polecimy, ale na tablicy odlotów nie ma naszego lotu – mówił jeden z pasażerów cytowany przez greckie media. Inni relacjonowali, że po zawróceniu samolotu do Aten nie otrzymali żadnych dalszych komunikatów.

Choć podróżujący wewnątrz Grecji mogą w ograniczonym stopniu skorzystać z kolei jako alternatywy, dla pasażerów międzynarodowych nie jest to realne rozwiązanie. Eksperci wskazują, że źródłem problemu był system radiowy wykorzystywany przez kontrolerów do łączności z samolotami. – Wszystkie częstotliwości zostały nagle utracone. Nie mogliśmy komunikować się z maszynami w powietrzu – przyznał Panagiotis Psarros, szef stowarzyszenia greckich kontrolerów ruchu lotniczego.

Wstępne ustalenia greckich służb sugerują, że awaria mogła być związana z uszkodzeniem anteny w górach Gerania, niedaleko Aten. W opanowaniu kryzysu Grecji pomagają m.in. Włochy, Turcja oraz Cypr. Władze zapewniają, że robią wszystko, by jak najszybciej przywrócić pełne bezpieczeństwo i normalny ruch lotniczy.

grecjalotniskoruch lotniczy

Wybrane dla Ciebie