"Tłuczek do mięsa i nóż w zamian za podpis" – 44‑latek wymusił sprzedaż auta na pobitym znajomym. Grozi mu nawet 20 lat
W jednej z białostockich kamienic nocna libacja zamieniła się w brutalny rozbój. 44-letni mężczyzna najpierw pobił swojego znajomego tłuczkiem do mięsa, groził mu nożem, a potem zmusił do podpisania umowy sprzedaży samochodu wartego 30 tysięcy złotych. Kilka godzin później ten sam pojazd rozbił się o znak drogowy – a sprawca uciekł pieszo.
Wszystko zaczęło się w nocy. Do jednego z mieszkań przyszedł znajomy – mężczyzna znany ofierze tylko z imienia. Razem pili alkohol. W pewnym momencie atmosfera gwałtownie się zmieniła. Napastnik chwycił tłuczek do mięsa i zaczął okładać nim głowę i tułów leżącego na kanapie gospodarza. Gdy ten próbował się bronić, wyciągnął nóż i groził, że "skończy z nim raz na zawsze".
Po pobiciu 44-latek zabrał ofierze telefon komórkowy i dowód rejestracyjny samochodu. Następnie – wciąż grożąc nożem – zmusił pobitego mężczyznę do podpisania umowy sprzedaży jego własnego auta marki Audi. Gdy dokument był już podpisany, sprawca zabrał kluczyki, wsiadł do pojazdu i odjechał z osiedlowego parkingu.
Rano pobity mężczyzna dotarł do telefonu i natychmiast zadzwonił na policję. Na miejsce przyjechał patrol, a sprawę przejęli kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.
Kilka godzin później dyżurny odebrał kolejne zgłoszenie – tym razem o kolizji drogowej. Świadek widział, jak kierowca czarnego Audi uderzył w znak drogowy, wysiadł z auta, załatwił potrzebę fizjologiczną na poboczu i uciekł pieszo, zostawiając rozbity samochód. Okazało się, że to dokładnie ten sam pojazd, który kilka godzin wcześniej został "sprzedany" pod przymusem.
Dzięki szybkiej pracy operacyjnej kryminalni ustalili personalia sprawcy. Okazał się nim 44-letni mieszkaniec Białegostoku. Mężczyzna został zatrzymany jeszcze tego samego dnia w centrum miasta przez patrol Oddziału Prewencji i trafił do policyjnego aresztu.
Prokurator przedstawił mu zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia (art. 280 § 2 kk w zw. z art. 280 § 1 kk). To kwalifikacja, która przewiduje karę od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.
Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Białymstoku zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na 3 miesiące.
Policja zabezpieczyła zarówno tłuczek do mięsa, jak i nóż – oba przedmioty posłużyły jako dowody w sprawie. Samochód został odholowany na policyjny parking.
Historia ta pokazuje, jak szybko alkoholowa znajomość może przerodzić się w ciężkie przestępstwo z użyciem przemocy i groźby. Ofiara cudem uniknęła poważniejszych obrażeń – ale straciła auto, telefon i poczucie bezpieczeństwa we własnym mieszkaniu. Teraz o losie 44-latka zdecyduje sąd.