Bangladesz gra na dwa fronty. Nowy rząd szuka chińskich miliardów, ale nie chce drażnić Indii

Nowy premier Bangladeszu Tarique Rahman postawił na wyraźne otwarcie na Pekin. Podczas pierwszej zagranicznej wizyty odwiedził Malezję i Chiny, sygnalizując zmianę priorytetów Dhaki. Jednocześnie stara się naprawić nadszarpnięte relacje z potężnym sąsiadem – Indiami. To klasyczna dyplomacja balansu między dwoma azjatyckimi gigantami.

BangldaeszBangldaesz
Źródło zdjęć: © PIXABAY

Chiński kierunek

Analitycy podkreślają, że podróż Rahmana do Chin ma większe znaczenie strategiczne niż wizyta w Malezji. Dhaka zabiega o większe inwestycje i partnerstwo, które pomogą ożywić słabnącą gospodarkę. Szczególne nadzieje wiąże z pomocą w zarządzaniu rzeką Tista oraz utworzeniem specjalnej strefy ekonomicznej w pobliżu portu Mongla.

Podczas rozmów w Pekinie obie strony zgodziły się na wspólne studium wykonalności technicznej projektu Teesta. Rzeka od lat wymaga pogłębienia, odmulenia i działań przywracających jej przepływ, kluczowych dla rolnictwa w regionie.

Napięte relacje z Delhi

Historycznie nowi przywódcy Bangladeszu najpierw składali wizytę w Indiach. Tym razem Rahman wybrał inną kolejność, co w Delhi odczytano jako wyraźny sygnał. Relacje ochłodziły się dramatycznie po obaleniu Sheikh Hasiny w sierpniu 2024 roku w wyniku masowych protestów. Hasina uciekła do Indii, gdzie przebywa do dziś.

Mimo pewnego ocieplenia – wznowienia połączeń autobusowych, dostaw awaryjnego paliwa przez Friendship Pipeline i mianowania nowego Wysokiego Komisarza Indii w randze gabinetowej – napięcia pozostają. W Dhace silne są nastroje antyindyjskie, szczególnie w kontekście poparcia Delhi dla Hasiny oraz działań indyjskich sił granicznych wobec migrantów.

Bangladesz oskarża Indie o przesiedlanie tysięcy osób (głównie muzułmanów bengalskojęzycznych) bez właściwej procedury. Dodatkowym źródłem tarć są komentarze hinduskich nacjonalistów podczas wyborów w Bengalu Zachodnim.

"Szyja Kurczaka" i chińskie zagrożenie

Dla Indii każdy chiński projekt w pobliżu granicy z Bangladeszem jest czerwoną flagą. Rzeka Tista leży blisko strategicznego Korytarza Siliguri (tzw. "Szyi Kurczaka") – wąskiego pasa lądu łączącego kontynentalne Indie z północno-wschodnimi stanami. Pekin jest już największym dostawcą broni do Bangladeszu (ponad 70 proc. importu) i wierzycielem na ponad 6 mld dolarów.

Chiny zaproponowały też rozwój korytarza gospodarczego Chiny–Mjanma–Bangladesz. Pekin podkreśla, że współpraca "nie jest skierowana przeciwko żadnej stronie trzeciej".

Delikatna sztuka balansu

Były indyjski minister spraw zagranicznych Shyam Saran zauważa względne złagodzenie napięć, ale przyznaje, że obecność Hasiny w Delhi utrudnia Rahmanowi wizytę w Indiach z powodów politycznych. Mimo to Indie pozostają kluczowym partnerem gospodarczym – dwustronny handel sięga ok. 13 mld funtów rocznie, głównie na korzyść Delhi.

Wybrane dla Ciebie