ŚwiatASEAN wkracza do akcji. Dyplomaci jadą na granicę Tajlandii i Kambodży po miesiącach krwawych starć

ASEAN wkracza do akcji. Dyplomaci jadą na granicę Tajlandii i Kambodży po miesiącach krwawych starć

Najwyżsi dyplomaci państw Azji Południowo-Wschodniej spotykają się w poniedziałek w Malezji, by podjąć próbę wygaszenia narastającego konfliktu między Tajlandią a Kambodżą. Walki, które ponownie wybuchły na początku grudnia, pochłonęły już co najmniej 41 ofiar i zmusiły blisko milion osób do opuszczenia swoich domów.

Tajlandia
Tajlandia
Źródło zdjęć: © archiwum ipolska24.pl | redakcja

Rozmowy w Kuala Lumpur są pierwszym bezpośrednim spotkaniem przedstawicieli obu krajów od czasu eskalacji walk 8 grudnia. Tajlandia i Kambodża wzajemnie oskarżają się o rozpoczęcie działań zbrojnych. Starcia toczą się wzdłuż około 800-kilometrowej granicy, gdzie dochodziło do wymiany ognia artyleryjskiego, a Tajlandia przeprowadzała również naloty na cele po stronie kambodżańskiej.

Konflikt graniczny między oboma państwami ma długą historię – jego korzenie sięgają ponad stu lat wstecz i wiążą się z granicami wytyczonymi jeszcze w czasach francuskiej administracji kolonialnej w Kambodży. Choć przez lata napięcia wybuchały okresowo, obecna eskalacja jest jedną z najpoważniejszych od dekad.

Inicjatywa mediacyjna prowadzona jest przez Malezję, która jako przewodnicząca Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) odegrała już kluczową rolę przy zawarciu zawieszenia broni w lipcu, przy wsparciu Stanów Zjednoczonych. Premier Malezji Anwar Ibrahim przyznał, że przed poniedziałkowym spotkaniem jest "ostrożnie optymistyczny".

– Naszym obowiązkiem jest nie tylko przedstawienie faktów, ale przede wszystkim wywarcie presji, by strony zrozumiały, że znalezienie rozwiązania jest koniecznością – podkreślił Anwar Ibrahim.

Stanowiska obu krajów pozostają jednak odmienne. Władze Kambodży deklarują gotowość do rozmów, podkreślając, że ich celem jest przywrócenie pokoju, stabilności oraz dobrosąsiedzkich relacji, a wszelkie spory powinny być rozwiązywane wyłącznie środkami pokojowymi. Tajlandia z kolei zaznacza, że rozmowy mogą się odbyć tylko w ramach jasno określonego mechanizmu, który obejmuje wcześniejsze, jednoznaczne i "realne" zawieszenie broni ze strony Kambodży.

W mediacje coraz wyraźniej angażują się również światowe mocarstwa. Stany Zjednoczone i Chiny zapowiedziały wsparcie dla wysiłków dyplomatycznych ASEAN. Sekretarz stanu USA Marco Rubio poinformował, że w rozmowie z tajskim odpowiednikiem usłyszał, iż nowe zawieszenie broni może zostać osiągnięte już w poniedziałek lub wtorek.

Równolegle specjalny wysłannik Chin ds. Azji, Deng Xijun, odwiedził w ostatnich dniach Phnom Penh. Pekin w oficjalnym komunikacie zadeklarował, że będzie nadal aktywnie uczestniczył w ułatwianiu dialogu między Kambodżą a Tajlandią.

Choć poniedziałkowe spotkanie postrzegane jest jako ważny krok w stronę deeskalacji, dyplomaci nie ukrywają, że droga do trwałego pokoju będzie długa i trudna. Stawką jest nie tylko bezpieczeństwo regionu, ale także los setek tysięcy cywilów, którzy od tygodni żyją w cieniu konfliktu.

Wybrane dla Ciebie