"Szybki łup w autobusie – 40‑latek zdążył wydać prawie 280 zł zanim karty poszły na blokadę"
Klasyczna kradzież w tłocznym autobusie zamieniła się w błyskawiczną seri ę zakupów – tyle że tym razem złodziej nie zdążył uciec daleko. Białostoccy kryminalni z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu w kilka dni namierzyli i zatrzymali 40-letniego mieszkańca powiatu białostockiego, który usłyszał aż osiem poważnych zarzutów.
Na początku marca do jednej z mieszkanek Białegostoku zniknął portfel z plecaka – zauważyła to dopiero po wyjściu z autobusu. W środku znajdowało się około 250 zł gotówki, dokumenty osobiste oraz trzy karty płatnicze. Kobieta natychmiast zastrzegła karty w banku, co okazało się kluczowe dla dalszego biegu wydarzeń.
Okazało się jednak, że złodziej zdążył wykorzystać "okienko" między kradzieżą a blokadą. W ciągu kilkunastu–kilkudziesięciu minut dokonał kilku transakcji bezgotówkowych w różnych sklepach na terenie miasta – łączna suma zakupów wyniosła blisko 280 złotych. Tego samego dnia próbował jeszcze dwukrotnie zapłacić zbliżeniowo – obie próby zakończyły się niepowodzeniem, bo karty były już zablokowane.
Śledczy szybko przeanalizowali monitoring z autobusów i sklepów, sprawdzili nagrania z kamer miejskich oraz prześledzili drogę kart. Dzięki temu w krótkim czasie ustalili tożsamość podejrzanego. 40-latek został zatrzymany w jednym z lokali w Białymstoku – nie stawiał oporu.
Mężczyzna usłyszał łącznie osiem zarzutów:
- kradzież z włamaniem (główny zarzut za samo zabranie portfela),
- posługiwanie się cudzym dokumentem,
- siedem zarzutów dotyczących kradzieży oraz usiłowania kradzieży za pomocą skradzionych kart płatniczych.
Za najcięższy z czynów – kradzież z włamaniem – Kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności. Prokuratura najprawdopodobniej złoży wniosek o tymczasowy areszt.
Policja przypomina, że w przypadku kradzieży karty płatniczej czas reakcji ma kluczowe znaczenie – im szybciej właściciel ją zablokuje (przez aplikację, infolinię banku lub numer alarmowy 792 380 111), tym mniejsze szanse, że złodziej zdąży zrobić większe zakupy. W tym przypadku szybka blokada uratowała właścicielce znacznie wyższą kwotę – niestety nie uchroniła przed stratą gotówki i stresem związanym z utratą dokumentów.