W czasie ogłaszania wyroku skazany Tunezyjczyk zaczął się awanturować i został wyprowadzony z sali sądowej. Twierdził, że został „wrobiony”, ponieważ jest muzułmaninem.
Sąd przyznał, że do sytuacji doprowadził pokrzywdzony, jednak zaznaczył, że w „Polsce nie ma miejsca na samosądy”.
Prokuratura jest usatysfakcjonowana wymiarem kary. Obrońcy prawdopodobnie będą chcieli złożyć apelację.
Poza karą pozbawienia wolności Lassad A. ma zapłacić 70 tysięcy złotych zadośćuczynienia matce i siostrze zmarłego.
Wyrok suwalskiego sądu nie jest prawomocny.