Spotkanie w sprawie telefonu zamieniło się w koszmar
Do zdarzenia doszło 6 września 2026 roku w Łodzi. Wieczorem policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące ataku na mężczyznę, któremu podczas umówionego spotkania próbowano odebrać telefon.
46-latek wcześniej wystawił urządzenie na jednym z internetowych portali sprzedażowych. Telefon wycenił na około 1000 złotych. Wkrótce odezwała się osoba zainteresowana zakupem i obaj umówili się na spotkanie.
Potencjalny kupujący pojawił się w pobliżu miejsca zamieszkania sprzedającego. 46-latek wyszedł do niego z telefonem, aby umożliwić obejrzenie urządzenia.
Wtedy sytuacja nagle się zmieniła.
Zamaskowany napastnik wybiegł zza samochodu
W chwili, gdy młody mężczyzna oglądał telefon, zza zaparkowanego samochodu wybiegł zamaskowany napastnik. Zażądał oddania urządzenia, a następnie skierował w stronę 46-latka przedmiot przypominający broń.
Mężczyzna nie zamierzał jednak oddać telefonu. Zdołał przejąć urządzenie, a jego żona, która zauważyła całe zajście, zaczęła wzywać pomoc.
Napastnicy ostatecznie zrezygnowali i uciekli.
Na miejsce skierowano policjantów z Wydziału Patrolowo-Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Sprawą zajęli się następnie kryminalni z V Komisariatu Policji w Łodzi.
Policjanci szybko trafili na trop
Śledczy nie potrzebowali dużo czasu, aby ustalić, kto może stać za próbą rozboju. Już następnego dnia pojawiły się informacje wskazujące, że podejrzani mogą znajdować się w jednym z łódzkich centrów handlowych.
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy. W budynku policjanci zauważyli trzech nastolatków mogących mieć związek ze sprawą.
O obecności czwartego mężczyzny poinformowali ich pracownicy ochrony. Nastolatek wszedł do toalety, a gdy wyszedł i zobaczył funkcjonariuszy, próbował uciec. Policjanci szybko go zatrzymali.
Podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli między innymi naboje, metalowe kulki oraz instrukcję obsługi wiatrówki. Zabezpieczono także kominiarkę i odzyskano jeden ze skradzionych telefonów.
Zamiast kupować, wyszukiwali okazje w internecie
W toku dalszego śledztwa wyszło na jaw, że zatrzymani mieli działać według podobnego schematu.
Najpierw przeglądali ogłoszenia dotyczące sprzedaży telefonów. Następnie kontaktowali się ze sprzedającymi i umawiali na osobiste spotkania, udając zainteresowanych zakupem. W czasie spotkań dochodziło do kradzieży urządzeń.
Policjanci ustalili, że 17-latek przyjechał do Łodzi, gdzie razem ze znajomymi miał uczynić z tego procederu sposób na zdobywanie pieniędzy. Śledczy sprawdzają również, czy grupa mogła działać poza województwem łódzkim.
Funkcjonariusze apelują do osób, które mogły zostać pokrzywdzone w podobny sposób, o kontakt z V Komisariatem Policji w Łodzi.
Dwóch podejrzanych trafiło do aresztu
W sumie zatrzymano czterech młodych mężczyzn w wieku od 16 do 18 lat. Policyjne sprawdzenia wykazały dodatkowo, że dwóch 16-latków było poszukiwanych w celu doprowadzenia do właściwych ośrodków wychowawczych. 17-latek figurował natomiast jako osoba zaginiona.
17-latek usłyszał zarzuty dotyczące czterech przestępstw. Oprócz usiłowania rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu odpowie za szczególnie zuchwałą kradzież dwóch telefonów o łącznej wartości 4100 złotych, a także za przywłaszczenie i posługiwanie się cudzymi dokumentami tożsamości.
18-latek odpowie natomiast za pomoc w usiłowaniu rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu.
Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty wystąpiła do sądu o zastosowanie wobec obu mężczyzn tymczasowego aresztowania. Sąd zdecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzą oni w areszcie.
Dwaj 16-latkowie zostali z kolei przekazani do właściwych ośrodków wychowawczych. O ich odpowiedzialności za popełnione czyny zabronione zdecyduje sąd rodzinny.
Za usiłowanie rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu 17-latkowi grozi kara sięgająca 20 lat pozbawienia wolności.