Śledczy szukali go od 2024 roku
31-latek był poszukiwany na podstawie listu gończego wydanego przez Sąd Okręgowy w Zielonej Górze w sierpniu 2024 roku. Od tego czasu pozostawał poza zasięgiem polskich organów ścigania.
Mężczyzna opuścił Polskę i przemieszczał się pomiędzy kolejnymi krajami. Funkcjonariusze z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim przez długi czas analizowali informacje dotyczące jego kontaktów, powiązań oraz możliwych miejsc pobytu.
Przełom nastąpił, gdy policjanci ustalili, że poszukiwany może przebywać na terenie Holandii.
Pomogła międzynarodowa sieć ENFAST
Kluczowe znaczenie dla sprawy miała współpraca polskich funkcjonariuszy z Biurem Kryminalnym Komendy Głównej Policji. W strukturach biura działa krajowy punkt kontaktowy europejskiej sieci ENFAST, skupiającej policjantów zajmujących się poszukiwaniem najbardziej niebezpiecznych przestępców.
Informacje zebrane przez lubuskich funkcjonariuszy zostały przekazane holenderskim służbom. Dzięki temu możliwe było szybkie podjęcie działań na miejscu.
Policjanci zaskoczyli 31-latka
W środę, 9 września, holenderscy funkcjonariusze zatrzymali poszukiwanego mężczyznę. 31-latek nie spodziewał się wizyty policji i został całkowicie zaskoczony przeprowadzoną akcją.
Teraz trwają formalności związane z jego przekazaniem polskim organom ścigania. Po zakończeniu wymaganych procedur mężczyzna ma trafić do Polski, gdzie będzie odpowiadał przed sądem.
Grozi mu nawet dożywocie
31-latek jest oskarżony w sprawie dotyczącej zabójstwa. Jeśli zostanie uznany za winnego, może mu grozić najwyższy wymiar kary, czyli dożywotnie pozbawienie wolności.
Sprawa pokazuje również, że wyjazd za granicę i zmiana miejsca pobytu nie muszą oznaczać końca poszukiwań. Dzięki współpracy funkcjonariuszy z różnych państw osoby ścigane mogą zostać namierzone nawet po wielu miesiącach ukrywania się.