Weekend pod znakiem chmur i opadów
Początek weekendu nie przyniesie w całym kraju stabilnej, słonecznej pogody. Więcej przejaśnień pojawi się na zachodzie Polski i właśnie tam będzie najcieplej – temperatura może wzrosnąć do około 21 stopni.
W pozostałych regionach dominować będą chmury oraz przelotne opady deszczu. Intensywniejszych opadów należy spodziewać się przede wszystkim na południu kraju. Poranek szczególnie chłodny okazał się w Rzeszowie, gdzie termometry wskazywały zaledwie 13 stopni.
Niedziela zapowiada się podobnie. Opady mogą występować między innymi w centrum i na zachodzie, natomiast na wschodzie utrzyma się bardziej pochmurna aura. Maksymalna temperatura wyniesie od około 18 stopni na Podlasiu do 20 stopni w rejonie Poznania.
Nowy tydzień przyniesie zmianę pogody
Według synoptyków przyszły tydzień będzie zdecydowanie bardziej przypominał typową wrześniową jesień niż końcówkę lata. Pogoda pozostanie dynamiczna, a deszcz i lokalne burze będą przeplatać się z okresami przejaśnień.
Synoptyk IMGW Dorota Pacocha zwraca uwagę, że w najbliższych dniach dominować będą temperatury na poziomie kilkunastu stopni, miejscami dochodzące do około 20 stopni. Znacznie bardziej odczuwalny będzie natomiast nocny chłód. W niektórych miejscach temperatura może obniżyć się do zaledwie 6 stopni Celsjusza.
Poniedziałek jeszcze stosunkowo ciepły
W poniedziałek, 14 września, opadów należy spodziewać się przede wszystkim na północy i wschodzie kraju. Termometry pokażą od około 18 stopni na wschodzie do nawet 22 stopni na zachodzie.
Chłodniej będzie w rejonach podgórskich Karpat, gdzie temperatura może zatrzymać się na poziomie 16–17 stopni.
We wtorek możliwe burze
Wtorek, 15 września, przyniesie kolejną porcję przelotnych opadów. Na północy Polski miejscami mogą pojawić się również burze. Wiatr okresami będzie silniejszy i może osiągać porywiste prędkości.
Najcieplej będzie na południu, gdzie temperatura może sięgnąć około 23 stopni. Zupełnie inaczej sytuacja wyglądać będzie na północy i północnym zachodzie – tam termometry pokażą maksymalnie około 16–18 stopni.
Potem zrobi się wyraźnie chłodniej
Od środy temperatury zaczną spadać. 16 września maksymalnie będzie od około 16 do 19 stopni, a na Podhalu temperatura może wynieść zaledwie 14 stopni. W wielu regionach nadal możliwe będą przelotne opady deszczu.
Jeszcze chłodniejsze warunki mogą pojawić się w nocy z czwartku na piątek. Na Podhalu temperatura może spaść do około 5 stopni, natomiast na południowym wschodzie kraju do 6 stopni Celsjusza.
W piątek opady mają objąć większość kraju. Największa szansa na suchą aurę będzie na południowym wschodzie. Temperatura wyniesie około 16 stopni na północy, 19 stopni w centrum i nawet 21 stopni na południowym wschodzie.
Czy lato już się skończyło?
Chociaż najbliższe dni zdecydowanie nie przypominają typowo letniej pogody, nie oznacza to jeszcze definitywnego końca cieplejszych okresów. Eksperymentalna prognoza długoterminowa IMGW-PIB wskazuje, że druga połowa września może być w całej Polsce cieplejsza od średniej wieloletniej.
Nie należy jednak oczekiwać, że przez cały czas utrzyma się słoneczna i ciepła aura. Wrzesień może przynieść wyraźną huśtawkę pogodową – cieplejsze dni będą przeplatały się z przejściem frontów atmosferycznych, opadami i chłodnymi nocami.
Jaki będzie październik?
Także październik może okazać się zróżnicowany pod względem temperatur. Według długoterminowych prognoz na południu Polski średnia temperatura może znaleźć się powyżej normy wieloletniej. W pozostałej części kraju przewidywane są wartości zbliżone do średniej dla tego miesiąca.
Jeśli chodzi o opady, w większości Polski ich suma powinna mieścić się w typowych wartościach dla października. Wyjątkiem mogą być zachodnie i południowo-zachodnie regiony, gdzie deszczu może spaść więcej.