Wymknęła się ze szpitala i włamała do kwiatomatu. Wróciła na oddział z bukietem róż i teraz grozi jej 10 lat więzienia

policjapolicja
Źródło zdjęć: © policja

Nietypowa kradzież w Choroszczy na Podlasiu. 35-letnia pacjentka miejscowego szpitala opuściła placówkę, wybiła szybę w kwiatomacie i zabrała z niego bukiet białych róż. Następnie wróciła na oddział, nie przypuszczając, że właśnie kwiaty zwrócą uwagę personelu. Bukiet był pełen odłamków szkła, a szpitalne przepisy zabraniały wnoszenia takich dekoracji. Kobieta została zidentyfikowana przez policjantów i usłyszała zarzut kradzieży z włamaniem.

Sprawa rozpoczęła się od zgłoszenia właścicielki kwiatomatu, która pojawiła się na komisariacie policji w Choroszczy. Kobieta poinformowała funkcjonariuszy, że ktoś uszkodził należące do niej urządzenie i ukradł znajdujące się wewnątrz kwiaty.

Zniszczona została szyba zabezpieczająca dostęp do bukietów, a z jednej z przegródek zniknęły białe róże. Właścicielka oszacowała łączne straty związane z uszkodzeniem automatu i kradzieżą na 850 złotych.

Policjanci otrzymali również nagranie z monitoringu. Zarejestrowany obraz pokazywał kobietę, która najpierw rozbija szybę kwiatomatu, a następnie wyciąga z niego bukiet.

Ustalenie jej tożsamości doprowadziło funkcjonariuszy do pobliskiego szpitala. Okazało się, że osobą widoczną na nagraniu była 35-letnia pacjentka placówki.

Według ustaleń policji kobieta wymknęła się ze szpitala, a po północy wróciła na oddział, przynosząc ze sobą skradzione róże.

Jej powrót z kwiatami nie pozostał jednak niezauważony.

Na terenie szpitala obowiązuje zakaz wnoszenia bukietów, dlatego personel zwrócił uwagę na przedmiot, który pacjentka próbowała zabrać do sali chorych.

Dodatkowe podejrzenia mogło wzbudzić to, że kwiaty były pokryte odłamkami rozbitego szkła. Bukiet nie został dopuszczony do sali.

Już następnego dnia róże wróciły do właścicielki kwiatomatu. Nie zakończyło to jednak sprawy, ponieważ kobieta podczas kradzieży uszkodziła urządzenie, aby dostać się do znajdującego się wewnątrz towaru.

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił policjantom przedstawić 35-latce zarzut kradzieży z włamaniem.

Choć przedmiotem kradzieży był jedynie bukiet kwiatów, kwalifikacja prawna czynu wiąże się ze sposobem jego zdobycia. Sprawczyni miała bowiem pokonać zabezpieczenie automatu, rozbijając szybę, aby uzyskać dostęp do jego zawartości.

Za kradzież z włamaniem Kodeks karny przewiduje karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności. W przypadkach mniejszej wagi przepisy dopuszczają łagodniejszą odpowiedzialność.

O dalszych konsekwencjach dla 35-letniej pacjentki zdecydują organy prowadzące postępowanie, a ostatecznie sąd.

Nietypowa historia z Choroszczy pokazuje, że nawet kradzież przedmiotu o stosunkowo niewielkiej wartości może wiązać się z poważną odpowiedzialnością karną, jeśli sprawca wcześniej przełamie zabezpieczenie chroniące cudzą własność.

Wybrane dla Ciebie