Zbierał drobne monety przez ponad 20 lat. Teraz jego skarb waży prawie trzy tony i zagraża budynkowi!

zdjęcie alzdjęcie al
Źródło zdjęć: © zdjęcie Al • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

Zaczęło się od niewinnego hobby i odkładania najmniejszych monet, których większość ludzi nawet nie podnosi z chodnika. Dziś kolekcja włoskiego listonosza Bruna Salviego liczy ponad milion jednocentówek, waży niemal trzy tony i sprawia poważne problemy. Ciężar zgromadzonych pieniędzy okazał się tak duży, że w budynku, w którym je przechowywał, zaczęły pojawiać się pęknięcia. Mężczyzna nie zamierza jednak rezygnować ze swojej pasji i już planuje powiększenie zbioru.

Bruno Salvi mieszka w Urbanii, niewielkim mieście we włoskim regionie Marche. Od dzieciństwa miał szczególny stosunek do pieniędzy, a zwłaszcza tych najmniejszych nominałów, które dla wielu osób nie przedstawiają większej wartości.

Już jako chłopiec zbierał znalezione monety, ale prawdziwe kolekcjonowanie rozpoczął po wprowadzeniu euro we Włoszech. Wtedy postanowił skoncentrować się wyłącznie na jednocentówkach.

Nie interesowały go egzemplarze kolekcjonerskie, rzadkie roczniki ani monety o szczególnej wartości numizmatycznej. Chciał po prostu zgromadzić ich jak najwięcej i sprawdzić, jak daleko może posunąć się w realizacji tego nietypowego pomysłu.

Z czasem hobby listonosza stało się znane mieszkańcom Urbanii. Ludzie zaczęli przekazywać mu drobne monety, które zalegały w kieszeniach, portfelach czy domowych szufladach.

Niektórzy wręczali mu jednocentówki podczas codziennych spotkań, inni przy okazji doręczania przesyłek. Dzięki temu kolekcja rosła coraz szybciej.

Po ponad dwóch dekadach Bruno Salvi może pochwalić się imponującym wynikiem. Zgromadził dokładnie 1 milion 176 tysięcy monet o nominale jednego eurocenta.

Ich łączna wartość wynosi 11 760 euro. Choć kwota sama w sobie robi wrażenie, znacznie większym zaskoczeniem okazuje się fizyczny rozmiar zgromadzonego majątku.

Jedna moneta o nominale jednego eurocenta waży zaledwie 2,3 grama. Gdy jednak pomnoży się tę wartość przez ponad milion egzemplarzy, otrzymujemy niemal 2,7 tony metalu.

To ciężar porównywalny z masą dużego samochodu dostawczego.

Włoch przechowuje swoją kolekcję w 28 ogromnych szklanych balonach, z których każdy ma pojemność 30 litrów. Wypełnione monetami naczynia zajmują znaczną część dostępnej przestrzeni i są niezwykle trudne do przenoszenia.

Przez wiele lat kolekcja znajdowała się na wyższych kondygnacjach budynku, w którym mieszka Salvi. Z czasem pojawiły się jednak niepokojące sygnały.

W betonowej konstrukcji klatki schodowej zaczęto zauważać pęknięcia. Ogromny ciężar zgromadzonych monet wzbudził obawy dotyczące bezpieczeństwa budynku.

W rezultacie część zbioru trzeba było przenieść na niższe piętra, aby ograniczyć obciążenie konstrukcji.

Historia włoskiego listonosza pokazuje, że nawet najmniejsze pieniądze, odkładane przez odpowiednio długi czas, mogą osiągnąć rozmiary trudne do wyobrażenia.

Co ciekawe, problemy z przechowywaniem niemal trzech ton jednocentówek wcale nie zniechęciły kolekcjonera.

W rozmowie z włoską telewizją Tele2000 Bruno Salvi przyznał, że ma już kolejny cel. Chciałby zgromadzić półtora miliona monet, a jeżeli jednocentówki nadal będą pozostawały w obiegu, nie wyklucza dalszego powiększania kolekcji.

Oznaczałoby to zebranie pieniędzy o wartości 15 tysięcy euro, których łączna masa wyniosłaby około 3,45 tony.

Do realizacji nowego planu brakuje mu jeszcze 324 tysięcy monet.

Salvi zdaje sobie sprawę, że tak duża kolekcja wymaga odpowiedniego miejsca do przechowywania. Nie traktuje jednak zgromadzonych pieniędzy wyłącznie jako oszczędności. Przez lata stały się one przede wszystkim świadectwem jego cierpliwości, konsekwencji i zamiłowania do nietypowego hobby.

Wybrane dla Ciebie