Kobiety wkładają tabletki na alergię do pochwy, by poprawić seks. Lekarze alarmują: niebezpieczny trend z TikToka

tabletki tabletki
Źródło zdjęć: © pixabay

Niebezpieczna moda z mediów społecznościowych wywołała alarm wśród farmaceutów i przedstawicieli służby zdrowia w Kenii. Kobiety zachęcane są do umieszczania w pochwie tabletek cetyryzyny, popularnego leku przeciwalergicznego, który rzekomo ma powodować jej zwężenie i zwiększać satysfakcję seksualną. Eksperci ostrzegają, że metoda nie ma podstaw naukowych, a jej stosowanie może prowadzić do podrażnień, uszkodzenia tkanek i poważnych problemów zdrowotnych. Popularność internetowych porad jest tak duża, że w niektórych aptekach zaczyna brakować leku.

Wszystko zaczęło się od nagrań i wpisów publikowanych na TikToku. Ich autorzy przekonywali, że cetyryzyna, stosowana na co dzień w leczeniu alergii, może być wykorzystywana również do zmniejszania wilgotności pochwy. Według rozpowszechnianych w internecie teorii miałoby to wywoływać wrażenie większej ciasności podczas stosunku seksualnego.

Niektórzy użytkownicy mediów społecznościowych zaczęli polecać tę metodę innym kobietom, przedstawiając ją jako prosty i tani sposób na poprawę życia intymnego.

Popularność pomysłu szybko zwróciła uwagę kenijskich farmaceutów, którzy zdecydowali się publicznie ostrzec przed konsekwencjami takiego eksperymentowania ze zdrowiem.

Stowarzyszenie Pharmaceutical Society of Kenya (PSK), zrzeszające specjalistów z branży farmaceutycznej, wydało oficjalny komunikat, w którym jednoznacznie odradza stosowanie cetyryzyny dopochwowo.

Eksperci wyjaśniają, że cetyryzyna jest lekiem przeciwhistaminowym przeznaczonym do przyjmowania doustnego. Stosuje się ją przede wszystkim w łagodzeniu objawów alergii, takich jak katar, kichanie, swędzenie oczu czy pokrzywka.

Preparat nie został opracowany ani przebadany pod kątem umieszczania go w pochwie. Tabletki zawierają ponadto substancje pomocnicze, których bezpieczeństwo w kontakcie z delikatną błoną śluzową nie zostało potwierdzone.

Farmaceuci podkreślają, że cała internetowa teoria opiera się na błędnym utożsamianiu suchości z napięciem mięśni pochwy.

Leki przeciwhistaminowe mogą w niektórych przypadkach powodować wysuszenie błon śluzowych. Nie oznacza to jednak, że wpływają na budowę pochwy czy wzmacniają mięśnie dna miednicy.

Zmniejszenie naturalnego nawilżenia może natomiast zwiększać tarcie podczas stosunku, prowadzić do bólu, podrażnień i mikrourazów. W konsekwencji może również zwiększać podatność na infekcje.

Specjaliści przypominają, że prawidłowe nawilżenie pochwy pełni ważną funkcję ochronną i nie powinno być celowo ograniczane za pomocą przypadkowo dobranych preparatów.

W swoim ostrzeżeniu kenijscy farmaceuci zwrócili się bezpośrednio do kobiet, które mogły już zastosować metodę promowaną przez influencerów.

Zalecają natychmiastowe zaprzestanie takich praktyk. W przypadku wystąpienia pieczenia, bólu, krwawienia, swędzenia, nietypowej wydzieliny lub gorączki konieczna jest konsultacja medyczna.

Sprawa nabrała rozgłosu nie tylko ze względu na potencjalne zagrożenia dla zdrowia.

Według lokalnych doniesień rosnąca popularność internetowego trendu doprowadziła do zwiększonego zainteresowania cetyryzyną w aptekach, szczególnie w Nairobi. Pojawiły się również informacje o wzroście cen preparatu oraz jego okresowych brakach w niektórych punktach sprzedaży.

Dla osób cierpiących na alergie może to oznaczać utrudniony dostęp do leku, którego rzeczywiście potrzebują.

Przedstawiciele PSK zaapelowali do farmaceutów i sprzedawców o odpowiedzialne postępowanie. Zwrócili uwagę, że zwiększony popyt nie powinien być wykorzystywany do nieuzasadnionego podnoszenia cen.

Wezwali także do niewydawania świadomie preparatów osobom zamierzającym używać ich w niebezpieczny sposób oraz do zgłaszania odpowiednim instytucjom działań niepożądanych wynikających z niewłaściwego stosowania leków.

Niepokój związany z internetową modą wyraziło również kenijskie ministerstwo zdrowia.

Ouma Oluga, jeden z wysokich rangą przedstawicieli resortu, skrytykował lekceważenie ostrzeżeń medycznych przez część użytkowników mediów społecznościowych. Zwrócił uwagę, że niebezpieczne eksperymenty ze zdrowiem bywają przedstawiane jako żart lub rozrywka, mimo że ich konsekwencje mogą być poważne.

Przedstawiciel ministerstwa zasugerował możliwość wprowadzenia rozwiązań pozwalających monitorować sprzedaż i dystrybucję leków, aby szybciej wykrywać przypadki ich niewłaściwego wykorzystania.

Na razie nie podjęto jednak żadnej formalnej decyzji dotyczącej nowych zasad kontroli.

Kenijscy farmaceuci zwracają również uwagę na odpowiedzialność influencerów, którzy publikują materiały dotyczące zdrowia i seksualności.

Ich zdaniem porady prezentowane jako szybkie sposoby na poprawę wyglądu lub funkcjonowania organizmu mogą być szczególnie niebezpieczne, kiedy dotyczą stosowania leków niezgodnie z przeznaczeniem.

Specjaliści przypominają, że problemy związane z napięciem mięśni dna miednicy, dyskomfortem podczas współżycia czy zmianami zachodzącymi w organizmie kobiety wymagają odpowiednio dobranej diagnostyki, a nie eksperymentowania z preparatami farmaceutycznymi.

W uzasadnionych przypadkach pomocne mogą być konsultacje ginekologiczne i fizjoterapia uroginekologiczna, ukierunkowana na prawidłowe funkcjonowanie mięśni dna miednicy.

Przypadek cetyryzyny pokazuje, jak szybko niezweryfikowana informacja medyczna może rozprzestrzenić się w internecie i wpłynąć na zachowania tysięcy osób.

Farmaceuci apelują, by przed zastosowaniem jakiegokolwiek leku w sposób inny niż przewidziany przez producenta skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą. Popularność porady w mediach społecznościowych nie jest bowiem dowodem jej skuteczności ani bezpieczeństwa.

Wybrane dla Ciebie