USA oferują 20 milionów dolarów za tajemnice Iranu. Trump grozi kolejnym atakiem, choć wcześniej ogłosił zniszczenie programu nuklearnego

bron nuklearnabron nuklearna
Źródło zdjęć: © ipolska24.pl | redakcja ipolska24.pl

Amerykanie są gotowi zapłacić nawet 20 milionów dolarów za informacje o irańskim programie nuklearnym. Waszyngton poszukuje osób posiadających wiedzę o tajnych obiektach, sprzęcie i naukowcach zaangażowanych w rozwój technologii jądrowych. Informatorzy mogą liczyć nie tylko na gigantyczne wynagrodzenie, ale również na pomoc w przesiedleniu. Decyzja wywołuje pytania, ponieważ Donald Trump wielokrotnie przekonywał, że irański program nuklearny został zniszczony podczas amerykańsko-izraelskich bombardowań. Tymczasem Pentagon przygotowuje kolejne działania wymierzone w Teheran.

Informację o nagrodzie przekazało Dowództwo Centralne Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych (CENTCOM). Pieniądze mają zostać wypłacone w ramach programu Departamentu Stanu "Rewards for Justice", który od lat służy pozyskiwaniu informacji istotnych dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Tym razem amerykańskie władze zainteresowane są szczegółami dotyczącymi irańskiego programu nuklearnego. Chodzi przede wszystkim o lokalizację obiektów, wykorzystywane urządzenia, personel naukowy oraz przemieszczanie materiałów i wyposażenia związanego z technologią jądrową.

Maksymalna nagroda wynosi 20 milionów dolarów. Waszyngton nie określił jednak publicznie, jakie dokładnie informacje uprawniałyby do otrzymania pełnej kwoty.

Osobom przekazującym wartościowe dane zaoferowano również możliwość przesiedlenia, co może mieć szczególne znaczenie dla informatorów obawiających się konsekwencji ujawnienia poufnych informacji.

Ogłoszenie pojawiło się w momencie, gdy sytuacja wokół Iranu pozostaje wyjątkowo napięta, a konflikt ze Stanami Zjednoczonymi trwa już od ośmiu miesięcy.

Szczególne zainteresowanie wzbudza rozbieżność pomiędzy wcześniejszymi deklaracjami Donalda Trumpa a najnowszymi działaniami amerykańskiej administracji.

Po ubiegłorocznych bombardowaniach irańskich instalacji nuklearnych prezydent USA wielokrotnie zapewniał, że obiekty zostały całkowicie zniszczone.

Teraz amerykańskie służby oferują ogromne pieniądze za informacje pozwalające ustalić, co pozostało z irańskiej infrastruktury jądrowej i gdzie mogą znajdować się urządzenia wykorzystywane do wzbogacania uranu.

W centrum zainteresowania pozostają między innymi wirówki nuklearne, czyli urządzenia umożliwiające zwiększanie stężenia izotopu uranu-235.

Technologia ta może służyć do produkcji paliwa dla cywilnych elektrowni jądrowych. Jednak przy odpowiednio wysokim poziomie wzbogacenia uran może być również wykorzystywany do produkcji broni atomowej.

Amerykański Departament Stanu wskazuje, że problemem jest ograniczona możliwość międzynarodowej kontroli irańskiego programu.

Według Waszyngtonu Iran nie wypełnia części zobowiązań wobec Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). W konsekwencji inspektorzy mieli utracić możliwość ciągłego monitorowania produkcji oraz zasobów wybranych elementów infrastruktury nuklearnej.

Brak pełnych informacji zwiększa niepewność dotyczącą rzeczywistego stanu irańskiego programu.

Teheran konsekwentnie utrzymuje, że rozwijane przez niego technologie jądrowe mają charakter pokojowy, a kraj nie zamierza produkować broni atomowej.

Równolegle z poszukiwaniem informacji wywiadowczych amerykańskie wojsko rozszerza działania mające ograniczyć możliwości pozyskiwania przez Iran uzbrojenia i technologii objętych sankcjami.

CENTCOM poinformował o utworzeniu specjalnej grupy zadaniowej "Iron Gate", która ma działać z Tampy na Florydzie i współpracować z innymi instytucjami rządu USA.

Jej zadaniem będzie przeciwdziałanie przemieszczaniu przez irańskie granice broni, materiałów objętych ograniczeniami oraz towarów podwójnego zastosowania, czyli produktów mogących służyć zarówno celom cywilnym, jak i wojskowym.

Amerykanie zamierzają również koncentrować się na wykrywaniu i ograniczaniu nielegalnych źródeł dochodów wykorzystywanych przez Iran.

Według szacunków amerykańskiego dowództwa obowiązująca blokada morska irańskich portów uniemożliwiła już eksport ropy naftowej o wartości przekraczającej 25 miliardów dolarów.

Sankcje i działania wojskowe mają wywierać presję na Teheran, jednak nie doprowadziły dotychczas do trwałego zakończenia konfliktu.

W ostatnich dniach ponownie pojawiły się również spekulacje dotyczące możliwości przeprowadzenia kolejnych amerykańskich nalotów.

Jednym z potencjalnych celów jest podziemny kompleks określany jako Pickaxe Mountain, znajdujący się w środkowej części Iranu.

Amerykańskie władze podejrzewają, że obiekt może być związany z irańskim programem nuklearnym. Teheran zaprzecza jednak takim twierdzeniom.

Donald Trump wielokrotnie sugerował możliwość zaatakowania kompleksu. W jednym z ostatnich wywiadów dla Fox News stwierdził, że Stany Zjednoczone mogą być zmuszone do zajęcia się tym obiektem, a przeprowadzenie operacji nie powinno jego zdaniem wymagać wiele czasu.

Jednocześnie prezydent zapewniał, że nie zamierza podejmować decyzji w pośpiechu.

Na jego kalkulacje polityczne może wpływać również wynik niedawnych wyborów do Kongresu.

Republikanie ponieśli poważne straty podczas głosowania w połowie kadencji prezydenckiej. Zarówno Trump, jak i wiceprezydent JD Vance przyznawali, że sprzeciw części społeczeństwa wobec wojny z Iranem miał znaczenie dla wyniku wyborów.

Wśród amerykańskich komentatorów pojawiły się w związku z tym pytania, czy Biały Dom zdecyduje się na kolejną eskalację konfliktu, czy będzie poszukiwał rozwiązania dyplomatycznego.

Sam Trump w piątek, 6 listopada, przekonywał, że Iran jest zainteresowany zakończeniem wojny.

Prezydent zwracał uwagę na ogromne straty poniesione przez irańską gospodarkę i siły zbrojne. Zapewnił także, że rozmowy dotyczące możliwego porozumienia są prowadzone.

W negocjacjach istotną rolę odgrywa Katar, który pośredniczy w kontaktach pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem.

Przedstawiciel katarskiego ministerstwa spraw zagranicznych poinformował, że obie strony analizują przedstawione propozycje i istnieje nadzieja na osiągnięcie porozumienia.

Jednym z najważniejszych tematów rozmów pozostaje ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz, strategicznego szlaku morskiego mającego ogromne znaczenie dla światowego handlu ropą naftową.

Irańscy negocjatorzy omawiali z pośrednikami możliwość przywrócenia żeglugi w ciągu dwóch dni od spełnienia przez Stany Zjednoczone siedmiu warunków przedstawionych przez Teheran.

Nie byłaby to pierwsza próba zakończenia konfliktu.

W czerwcu USA i Iran osiągnęły wstępne porozumienie dotyczące zakończenia działań wojennych i ponownego otwarcia cieśniny. Ustalenia przetrwały jednak zaledwie kilka tygodni.

Po wznowieniu przez Iran ataków na statki amerykańskie władze ponownie wprowadziły blokadę morską.

Obecnie Waszyngton prowadzi działania na kilku płaszczyznach jednocześnie: oferuje miliony dolarów za informacje wywiadowcze, wzmacnia kontrolę nad przepływem uzbrojenia i technologii, utrzymuje presję gospodarczą, a jednocześnie uczestniczy w rozmowach o zakończeniu wojny.

Nie wiadomo, czy oferta 20 milionów dolarów pozwoli amerykańskim służbom uzyskać nowe informacje o irańskich instalacjach nuklearnych. Departament Stanu nie ujawnił także, czy zgłosili się już pierwsi potencjalni informatorzy.

Wybrane dla Ciebie