Do zdarzenia doszło w mieszkaniu na drugim piętrze budynku przy ul. Niepodległości. Służby zostały zaalarmowane około godziny 15.15 przez dziadka noworodka, który od dłuższego czasu bezskutecznie próbował skontaktować się z rodziną. Zaniepokojony brakiem odpowiedzi poprosił o interwencję policję.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali zamknięte drzwi i okna mieszkania. Z pomocą strażaków weszli do środka siłowo. Wewnątrz znaleziono ciała czterech osób – 27-letniej kobiety, jej 35-letniego męża, ich ośmiodniowej córki oraz 59-letniej matki kobiety, która pomagała młodym rodzicom w opiece nad noworodkiem.
Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci oraz technicy kryminalistyki pod nadzorem prokuratora. Śledczy zabezpieczają ślady i próbują odtworzyć przebieg wydarzeń, a także ustalić dokładny moment śmierci wszystkich ofiar.
Jak przekazała rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, podinsp. Katarzyna Cisło, wstępne oględziny wykluczają, by przyczyną tragedii było zatrucie tlenkiem węgla lub inne zdarzenie losowe. Ciała nosiły obrażenia, które – według wstępnych ustaleń – mogły zostać zadane ostrym narzędziem.
Z tego powodu jednym z głównych kierunków śledztwa jest hipoteza rozszerzonego samobójstwa. Taki scenariusz zakłada, że sprawca najpierw pozbawia życia swoich najbliższych, a następnie odbiera życie sobie. Policja podkreśla jednak, że jest to jedynie jedna z badanych wersji wydarzeń, a ostateczne odpowiedzi mają przynieść dalsze czynności procesowe i sekcje zwłok.
Funkcjonariusze zwracają uwagę, że rodzina nie była wcześniej znana policji. W ciągu ostatnich lat nie odnotowano żadnych interwencji pod tym adresem, nie prowadzono również procedury Niebieskiej Karty. Rozmowy z sąsiadami także nie wskazały, by w mieszkaniu dochodziło do awantur czy innych niepokojących sytuacji.
Śledczy podkreślają, że postępowanie znajduje się na bardzo wczesnym etapie. Obecnie analizowane są wszystkie zabezpieczone ślady i dowody, a kluczowe znaczenie dla wyjaśnienia okoliczności tragedii będą miały wyniki sekcji zwłok oraz ekspertyzy biegłych.
Tragiczne wydarzenia w Skawinie wstrząsnęły lokalną społecznością. Okoliczności śmierci młodego małżeństwa, ich zaledwie ośmiodniowej córki oraz babci pozostają przedmiotem intensywnego śledztwa prowadzonego przez policję i prokuraturę.