Świat"Pierwsza bojowniczka" reżimu. Kim jest Cilia Flores, kobieta stojąca w cieniu władzy Maduro

"Pierwsza bojowniczka" reżimu. Kim jest Cilia Flores, kobieta stojąca w cieniu władzy Maduro

Cilia Flores od lat postrzegana jest jako jedna z najbardziej wpływowych i zarazem najmniej formalnie widocznych postaci w wenezuelskiej polityce. Choć dla wielu pozostawała przede wszystkim żoną Nicolás Maduro, jej rzeczywista rola w budowie i utrzymaniu reżimu była znacznie większa. To właśnie ją wielokrotnie określano mianem "pierwszej bojowniczki" chavizmu – osoby, bez której polityczna kariera Maduro mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej.

RICARDO STUCKERT
RICARDO STUCKERT
Źródło zdjęć: © wikipedia | RICARDO STUCKERT

W nocy z piątku na sobotę amerykańskie siły specjalne przeprowadziły operację na terytorium Wenezueli, w wyniku której zatrzymani zostali zarówno Maduro, jak i jego żona Cilia Flores. Oboje przewieziono do aresztu na Brooklynie w Nowym Jorku. Amerykańska prokuratura postawiła im cztery zarzuty, w tym udział w zmowie narkoterrorystycznej.

Od robotniczej dzielnicy do centrum władzy

Flores urodziła się w 1956 roku w miejscowości Tinaquillo w środkowej Wenezueli. W dzieciństwie wraz z rodziną przeniosła się do Caracas, gdzie dorastała w robotniczej części miasta. Z wykształcenia jest prawniczką, specjalizującą się w prawie karnym i prawie pracy.

Jej życie polityczne nabrało tempa po nieudanej próbie wojskowego zamachu stanu z 1992 roku, której przewodził Hugo Chávez. Flores dołączyła wówczas do zespołu prawników broniących uczestników puczu i szybko zaangażowała się w rodzący się ruch polityczny Chaveza. To właśnie wtedy poznała Nicolasa Maduro, jednego z jego najbliższych współpracowników. Sam Maduro po latach wspominał, że poznali się w "czasach walki", które połączyły ich zarówno politycznie, jak i prywatnie.

Błyskawiczna kariera i historyczne stanowisko

Choć para stała się nierozłączna, Flores konsekwentnie budowała własną pozycję. Po zwycięstwie Chaveza w wyborach prezydenckich pod koniec lat 90. została wybrana do Zgromadzenia Narodowego. W 2006 roku objęła funkcję jego przewodniczącej, stając się pierwszą kobietą na tym stanowisku w historii Wenezueli.

Przez sześć lat kierowała parlamentem, który – z powodu bojkotu wyborów przez opozycję – funkcjonował niemal jak organ jednopartyjny. Ten okres przyniósł jej zarówno ogromne wpływy, jak i liczne kontrowersje. Krytykowano ją m.in. za ograniczanie dostępu mediów do obrad oraz masowe zatrudnianie krewnych w strukturach parlamentu. Flores odpierała zarzuty, podkreślając, że członkowie jej rodziny byli zatrudniani "ze względu na kompetencje".

Kolejnym krokiem w jej karierze było objęcie w 2012 roku stanowiska prokuratorki generalnej – nominacji dokonanej osobiście przez Chaveza. Funkcję tę pełniła do jego śmierci. Gdy władzę przejął Maduro, para wzięła ślub, a Flores formalnie została pierwszą damą kraju.

Architektka systemu i władzy zza kulis

Choć z czasem przestała zajmować oficjalne stanowiska państwowe, jej wpływy nie osłabły. Wręcz przeciwnie – według byłych urzędników, analityków i dziennikarzy śledczych to ona stała się kluczową doradczynią Maduro i jedną z głównych architektek systemu władzy. – Jest fundamentalną postacią, jeśli chodzi o korupcję w Wenezueli, zwłaszcza w strukturze władzy – oceniał cytowany przez "The New York Times" były prokurator Zair Mundaray, dodając, że wielu uważa ją za "znacznie bystrzejszą i sprytniejszą" od samego Maduro.

Według śledztw dziennikarskich Flores miała ogromny wpływ na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, a jej rodzina w tym czasie zgromadziła pokaźny majątek. Media opisywały m.in. przejęcie całej ulicy luksusowych rezydencji w Caracas przez krewnych prezydenckiej pary.

Wizerunek pod presją

Publiczny obraz Flores ucierpiał poważnie w 2015 roku, gdy dwóch jej siostrzeńców zostało zatrzymanych i skazanych w USA za handel narkotykami. Kilka lat później zostali oni zwolnieni w ramach porozumienia dyplomatycznego, w którym Maduro zgodził się na uwolnienie przetrzymywanych w Wenezueli Amerykanów.

Mimo kontrowersji Flores regularnie pojawiała się u boku męża, także podczas kampanii prezydenckiej w 2024 roku, aktywnie wspierając go na wiecach i uroczystościach. Dla zwolenników chavizmu pozostawała symbolem lojalności i siły, dla krytyków – uosobieniem kulisowej władzy, korupcji i represji.

Dzisiejsze zatrzymanie Cilii Flores i Nicolasa Maduro zamyka pewien rozdział w historii Wenezueli, ale jednocześnie otwiera pytania o skalę wpływów "pierwszej bojowniczki" i to, jak głęboko jej decyzje odcisnęły się na losach kraju.

wenezuelamaduronicolas maduro

Wybrane dla Ciebie