Do wypadku doszło około godziny 1 w nocy z piątku na sobotę na drodze nr 86 w pobliżu Zalalövő, w zachodniej części Węgier. To rejon znajdujący się niedaleko granicy z Austrią i Słowenią.
Najpierw na drodze pojawiła się owca
Według wstępnych ustaleń polski autokar zderzył się ze zwierzęciem. Po kolizji kierowca zatrzymał pojazd i włączył światła awaryjne.
Wtedy sytuacja gwałtownie się pogorszyła.
Nadjeżdżający z tyłu węgierski samochód ciężarowy nie zdołał wyhamować. Z dużą siłą uderzył w tył stojącego autokaru.
W wyniku zderzenia rannych zostało sześć osób. Obrażenia określono jako lekkie. Wśród poszkodowanych znalazł się również kierowca ciężarówki.
Pielgrzymi czekają na dalszy transport
Osoby, które nie wymagały pomocy medycznej, zostały przewiezione do sali gimnastycznej w Zalalövő. Tam mają oczekiwać na zorganizowanie dalszego transportu do Polski.
Informacje o zdarzeniu są sprawdzane również przez polskie służby. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór przekazał, że polska służba zagraniczna monitoruje sytuację.
Na ten moment nic nie wskazuje na to, aby którykolwiek z polskich podróżnych został poważnie ranny.
Wypadek zaledwie kilka tygodni po tragedii
Nocne zdarzenie na Węgrzech przywołuje wyjątkowo tragiczne skojarzenia. Zaledwie trzy tygodnie wcześniej w tym samym kraju doszło do katastrofy polskiego autokaru przewożącego pielgrzymów wracających z Medziugorie.
Do tamtego wypadku doszło 16 sierpnia na autostradzie M3 w rejonie Mezőkeresztes. Autokar zjechał z drogi i przewrócił się. Podróżowało nim 59 obywateli Polski — 57 pielgrzymów oraz dwóch kierowców. W tragedii zginęło 12 osób, a wielu pasażerów zostało rannych.