Andrew i Tristan Tate z nowymi zarzutami. Rumuńska prokuratura kieruje sprawę do sądu

Rumuńscy prokuratorzy ponownie biorą na celownik Andrew i Tristana Tate. Bracia zostali formalnie oskarżeni w związku ze sprawą dotyczącą m.in. handlu nieletnimi, prania pieniędzy oraz przestępstw seksualnych. Śledczy twierdzą, że na wykorzystywaniu jednej z pokrzywdzonych mogli zarobić ponad 1,2 mln dolarów. Tate'owie stanowczo odrzucają wszystkie zarzuty.

Tristan TateTristan Tate
Źródło zdjęć: © Wikipedia

Sprawa braci Tate w Rumunii trwa od końca 2022 roku. Teraz postępowanie weszło w kolejną fazę. Prokuratorzy z rumuńskiej jednostki DIICOT przygotowali nowy akt oskarżenia i skierowali sprawę do sądu.

Andrew Tate, 39-letni influencer i były kickbokser, został oskarżony m.in. o handel nieletnimi, pranie pieniędzy, czyny seksualne z osobą małoletnią oraz wpływanie na zeznania. Jego młodszy brat Tristan, lat 38, odpowiada w sprawie m.in. za współudział w handlu nieletnią oraz pranie pieniędzy.

Prokuratorzy opisują historię 15-letniej dziewczyny

Według śledczych jednym z głównych wątków postępowania jest historia dziewczyny, która w chwili nawiązania kontaktu z Andrew Tate'em miała 15 lat.

DIICOT twierdzi, że Andrew miał zdobyć jej zaufanie, przedstawiając relację jako związek oparty na uczuciu. Następnie, według prokuratury, miał wykorzystać jej sytuację i uzależnić ją od siebie poprzez kontrolę, groźby oraz przemoc.

Śledczy utrzymują, że dziewczyna była następnie zmuszana do tworzenia materiałów pornograficznych i prowadzenia płatnych wideoczatów. Dochody z tej działalności miały trafiać do braci Tate. Według ustaleń prokuratury chodzi o kwotę przekraczającą 1,25 mln dolarów.

Miała trafić z Wielkiej Brytanii do Rumunii

Z ustaleń rumuńskich śledczych wynika również, że dziewczyna miała być początkowo przetrzymywana w nieruchomości w Luton w Wielkiej Brytanii. Później Andrew Tate miał przewozić ją do Rumunii.

Prokuratura twierdzi, że tam miała być zakwaterowana w kilku należących do niego lub pozostających w jego dyspozycji miejscach, gdzie kontynuowała działalność w internecie.

Według śledczych Tristan Tate miał wiedzieć o wieku dziewczyny i o sposobie, w jaki została zwerbowana. Prokuratura zarzuca mu, że miał wspierać brata w procederze.

Luksusowe samochody również w centrum śledztwa

W sprawie pojawia się także wątek pieniędzy. DIICOT chce zabezpieczenia i konfiskaty czterech luksusowych samochodów należących do braci. Ich łączną wartość oszacowano na około 825 tys. euro.

Zdaniem prokuratorów pojazdy mogły zostać wykorzystane do legalizowania pieniędzy pochodzących z przestępczej działalności. Śledczy domagają się również konfiskaty równowartości ponad 1,25 mln dolarów.

Poprzedni akt oskarżenia wrócił do prokuratury

Obecne postępowanie jest kolejnym etapem wieloletniej sprawy Tate'ów w Rumunii. W grudniu 2024 roku Sąd Apelacyjny w Bukareszcie zwrócił wcześniejszy akt oskarżenia prokuraturze, wskazując na problemy proceduralne i dowodowe.

DIICOT ponownie przeprowadził część czynności i przygotował nowy akt oskarżenia. Teraz dokument musi przejść kontrolę sądową. Oznacza to, że skierowanie sprawy do sądu nie jest równoznaczne z uznaniem braci za winnych.

Tate'owie nie przyznają się do winy

Bracia Tate konsekwentnie zaprzeczają wszystkim oskarżeniom. Ich rumuński prawnik Eugen Constantin Vidineac podkreśla, że decyzja prokuratury nie przesądza o odpowiedzialności karnej jego klientów.

Obrona zamierza zakwestionować materiał dowodowy oraz ewentualne uchybienia proceduralne. Prawnik zaznacza również, że Andrew i Tristan Tate korzystają z prawa do domniemania niewinności i skutecznej obrony.

Bracia pozostają w USA

Sprawa w Rumunii to nie jedyny problem prawny, z którym obecnie mierzą się Tate'owie. Bracia przebywają w Stanach Zjednoczonych, gdzie zostali zatrzymani w związku z brytyjskim wnioskiem o ekstradycję. W Wielkiej Brytanii dotyczą ich odrębne zarzuty.

Na razie nie wiadomo, czy rumuńska prokuratura będzie również domagała się ich wydania z USA. Zgodnie z rumuńskimi przepisami postępowanie może być prowadzone także pod ich nieobecność, jednak zanim dojdzie do procesu, sąd musi najpierw zweryfikować legalność aktu oskarżenia i zgromadzonych dowodów.

Historia Andrew i Tristana Tate po raz kolejny trafia więc przed oblicze sądu. Tym razem rumuńscy prokuratorzy przedstawili zarzuty dotyczące m.in. wykorzystania osoby małoletniej i prania pieniędzy. O tym, czy zgromadzone dowody wystarczą do rozpoczęcia procesu i ewentualnego skazania, zdecyduje już wymiar sprawiedliwości.

Wybrane dla Ciebie