Miliony ukryte u notariusza, fikcyjne umowy i wyłudzone dotacje. CBA zatrzymało kolejne osoby w gigantycznej aferze

Około 200 milionów złotych objętych podejrzeniami, miliony ukrywane na rachunkach depozytowych kancelarii notarialnej i nielegalne przejmowanie majątku zagrożonych upadłością firm. Centralne Biuro Antykorupcyjne ujawniło kolejne szczegóły wielowątkowego śledztwa dotyczącego działalności tzw. łódzkiej grupy przestępczej. Funkcjonariusze zatrzymali pięć kolejnych osób, wśród których znaleźli się przedsiębiorcy, księgowa oraz były zarządca masy sanacyjnej. W sprawie podejrzanych jest już 26 osób.

cbacba
Źródło zdjęć: © cba

Do najnowszej akcji CBA doszło 27 października. Funkcjonariusze łódzkiej delegatury Biura przeprowadzili działania na terenie trzech województw: dolnośląskiego, mazowieckiego i łódzkiego. Zatrzymano dwie kobiety i trzech mężczyzn, a w kilku miejscach przeprowadzono przeszukania.

Wśród zatrzymanych znaleźli się były prezes i były prokurent jednej z wrocławskich spółek oraz obywatelka Niemiec kierująca inną firmą z Wrocławia. Według ustaleń śledczych przedsiębiorcy mieli uczestniczyć w procederze wyłudzania publicznych pieniędzy przeznaczonych na rozwój przedsiębiorstw. Pozostałe zatrzymane osoby to były zarządca masy sanacyjnej oraz księgowa, których działania miały umożliwiać ukrywanie i transferowanie środków pochodzących z przestępstw.

Śledztwo prowadzone pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Łodzi obejmuje rozbudowaną sieć spółek działających przede wszystkim w branży restrukturyzacyjnej. Jak ustalili funkcjonariusze, część przedsiębiorstw miała pozostawać pod faktyczną kontrolą jednej osoby, mimo że nie posiadała ona formalnych uprawnień do zarządzania nimi.

Mechanizm działania grupy miał polegać między innymi na przejmowaniu majątku przedsiębiorstw znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Pieniądze, nieruchomości i inne składniki majątkowe firm zagrożonych upadłością miały następnie trafiać do podmiotów zależnych od osoby kierującej procederem.

Łączna wartość środków finansowych będących przedmiotem podejrzewanych przestępstw wynosi około 200 milionów złotych.

Jednym z najbardziej zaskakujących wątków śledztwa jest sposób ukrywania pieniędzy przed wierzycielami. Według CBA zatrzymany były zarządca masy sanacyjnej miał doprowadzić do umieszczenia na rachunkach depozytowych jednej z warszawskich kancelarii notarialnych aż 17 milionów złotych oraz 1,2 miliona dolarów.

Śledczy wskazują, że operacje te nie miały związku z rzeczywistymi czynnościami notarialnymi. Ich celem miało być utrudnienie wierzycielom odzyskania należności w związku z prowadzonym postępowaniem restrukturyzacyjnym.

To jednak nie wszystkie nieprawidłowości, jakie zarzuca się byłemu zarządcy. Miał on również zawrzeć z ówczesnym prezesem restrukturyzowanej spółki umowę na świadczenie usług doradczych, chociaż przewidziane w niej zadania pokrywały się z obowiązkami prezesa. Na podstawie tej umowy wydano ponad 700 tysięcy złotych, co według śledczych godziło w interesy wierzycieli.

Spółka objęta tym wątkiem postępowania od czerwca 2026 roku znajduje się pod kontrolą Skarbu Państwa, reprezentowanego przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Przejęcie nastąpiło na podstawie decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie.

Osobny wątek dotyczy zatrzymanej księgowej. Według ustaleń CBA kobieta miała, działając na polecenie jednego z członków grupy, dysponować kwotą 2,4 miliona złotych pochodzącą z działalności przestępczej. Operacje finansowe miały służyć zamaskowaniu rzeczywistego pochodzenia tych pieniędzy.

Śledczy badają również podejrzenie wyłudzenia dotacji z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. W tym przypadku istotną rolę mieli odegrać przedsiębiorcy zatrzymani na Dolnym Śląsku.

Według ustaleń funkcjonariuszy osoby powiązane z grupą zawarły umowę dotyczącą sprzedaży specjalistycznych linii technologicznych wykorzystywanych do produkcji wyrobów z tworzyw sztucznych. Wartość transakcji określono na ponad 6,5 miliona euro netto.

Następnie wartość umowy miała zostać sztucznie podwyższona o ponad 10 milionów złotych, aby umożliwić uzyskanie nienależnego dofinansowania ze środków publicznych. W procederze wykorzystano mechanizm przyznawania dotacji przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, reprezentowaną przez Łódzką Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości.

Wszystkie zatrzymane osoby zostały przewiezione do Prokuratury Regionalnej w Łodzi, gdzie przedstawiono im zarzuty dotyczące między innymi przekroczenia uprawnień, prania pieniędzy oraz udziału w przestępstwach przeciwko mieniu.

Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanych środków zapobiegawczych niewiążących się z pozbawieniem wolności. Obejmują one dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe, których łączna wartość wynosi 690 tysięcy złotych.

Październikowe zatrzymania stanowią trzecią tego rodzaju operację przeprowadzoną w ramach śledztwa. Dotychczas zarzuty usłyszało 26 osób, z czego 25 zostało zatrzymanych przez służby.

Postępowanie nadal trwa, a jego zakres obejmuje zarówno podejrzenia wyprowadzania majątku ze spółek, jak i nielegalnego pozyskiwania publicznych funduszy oraz ukrywania pochodzenia pieniędzy. Ostateczna odpowiedzialność poszczególnych podejrzanych będzie przedmiotem rozstrzygnięcia sądu.

Wybrane dla Ciebie