ŚwiatMilion satelitów w kosmosie dla AI? SpaceX Muska chce zbudować orbitalne superkomputery

Milion satelitów w kosmosie dla AI? SpaceX Muska chce zbudować orbitalne superkomputery

Firma SpaceX Elona Muska złożyła do Federalnej Komisji Łączności (FCC) wniosek o zgodę na wystrzelenie nawet miliona satelitów, które miałyby pełnić rolę orbitalnych centrów danych dedykowanych sztucznej inteligencji. To jeden z najbardziej ambitnych planów w historii eksploracji kosmosu – i jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych.

spacer
spacer
Źródło zdjęć: © archiwum ipolska24.pl | redakcja ipolska24.pl

Według dokumentacji złożonej w piątek wieczorem, SpaceX zamierza stworzyć konstelację satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO), na wysokościach od 500 do 2000 km. Każdy z nich miałby być zasilany energią słoneczną i służyć jako węzeł obliczeniowy do przetwarzania danych AI w skali globalnej. Firma argumentuje, że tradycyjne naziemne centra danych – ogromne hale pełne serwerów – już nie nadążają za rosnącym zapotrzebowaniem na moc obliczeniową generowaną przez modele AI. Orbitalne rozwiązanie miałoby być tańsze, bardziej energooszczędne i ekologiczne: zero zużycia wody na chłodzenie, niemal ciągłe zasilanie słońcem i minimalne koszty utrzymania.

"Uruchomienie konstelacji miliona satelitów działających jako orbitalne centra danych to pierwszy krok w kierunku stania się cywilizacją typu Kardaszewa II – taką, która potrafi w pełni wykorzystać energię Słońca" – napisano we wniosku SpaceX. Odwołanie do skali Kardaszewa (hipotetycznej klasyfikacji cywilizacji pozaziemskich z lat 60. XX w.) pokazuje, jak daleko sięga wizja Muska: nie tylko internet dla wszystkich (jak w Starlinku), ale cała infrastruktura obliczeniowa przeniesiona w kosmos.

Obecnie na orbicie krąży około 15 tysięcy satelitów – z czego prawie 10 tysięcy to maszyny Starlinka. Milion nowych obiektów oznaczałby wzrost o rząd wielkości. SpaceX podkreśla jednak, że satelity będą rozmieszczone w wąskich "powłokach" orbitalnych (o grubości do 50 km), co ma pozwolić na unikanie kolizji z innymi systemami. Musk na platformie X uspokajał: "Satelity będą tak oddalone od siebie, że trudno będzie je dostrzec. Kosmos jest ogromny – poza naszym pojmowaniem".

Pomysł nie jest nowy – koncepcję orbitalnych centrów danych badają też inne firmy – ale skala proponowana przez SpaceX jest bezprecedensowa. Eksperci wskazują na poważne wyzwania: wynoszenie sprzętu na orbitę wciąż jest drogie, a ochrona, chłodzenie i zasilanie w próżni wymagają skomplikowanej technologii. Do tego dochodzi rosnąca chmura śmieci kosmicznych – każde zderzenie mogłoby wywołać efekt kaskadowy (tzw. syndrom Kesslera). Astronomowie już teraz skarżą się, że Starlink "oślepia" teleskopy zakłóceniami radiowymi i optycznymi.

FCC nie określiła jeszcze terminu decyzji ani harmonogramu realizacji. Analitycy podkreślają, że wniosek o milion satelitów to prawdopodobnie strategia negocjacyjna – podobnie jak wcześniej SpaceX wnioskowało o 42 tys. dla Starlinka, by finalnie dostać zgodę na mniejszą liczbę. Realistycznie – nawet kilkadziesiąt tysięcy nowych maszyn stanowiłoby rewolucję.

Projekt wpisuje się w szerszą strategię Muska: łączenie xAI (jego firmy AI), Starlinka i SpaceX w jedną ekosystem. Orbitalne centra danych mogłyby stać się kluczowym elementem globalnej infrastruktury AI – i jednocześnie fundamentem pod przyszłą kolonizację kosmosu.

Czy kosmos stanie się nową fabryką mózgów dla sztucznej inteligencji? Na razie to science-fiction w dokumentach FCC. Ale Elon Musk już dawno nauczył nas, że jego science-fiction często staje się rzeczywistością – tylko szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał.

musksztuczna inteligencjaspacex

Wybrane dla Ciebie