Kanada mówi "dość" TikTokowi i Instagramowi. Dzieci poniżej 16. roku życia mogą stracić dostęp do social mediów
Kanada szykuje się do wprowadzenia jednego z najsurowszych w świecie ograniczeń dla najmłodszych użytkowników internetu. Rząd premiera Justina Trudeau zaproponował ustawę, która zakazałaby osobom poniżej 16. roku życia zakładania i korzystania z kont w mediach społecznościowych – na wzór australijskiego prawa z końca ubiegłego roku.
Projekt ustawy o bezpiecznych mediach społecznościowych (C-34) przedstawił w środę w Izbie Gmin minister kultury Marc Miller. To odpowiedź na rosnące apele rodziców i organizacji walczących o ochronę dzieci przed toksycznym wpływem internetu.
Mniej restrykcyjna niż Australia, ale z haczykiem
W przeciwieństwie do australijskiego rozwiązania, kanadyjskie firmy technologiczne będą mogły uniknąć całkowitego zakazu, jeśli udowodnią, że wdrożyły skuteczne polityki minimalizowania szkód dla nieletnich. Ustawa wprowadza też szeroki katalog regulacji dotyczących chatbotów AI oraz "szkodliwych treści".
Nowe prawo ma stworzyć niezależną Komisję Bezpieczeństwa Cyfrowego Kanady – organ, który będzie nadzorował przestrzeganie przepisów przez gigantów technologicznych. Kary za naruszenia są dotkliwe: do 10 milionów dolarów kanadyjskich lub 3% globalnych przychodów firmy – w zależności, co jest wyższe.
"Dzieci umierają" – twarde słowa ministra
Marc Miller nie owija w bawełnę. Jeszcze na początku tygodnia podkreślał, że ochrona dzieci w sieci jest absolutnym priorytetem rządu. "Wystarczy powiedzieć, że podejmiemy wszelkie uzasadnione środki, aby zapewnić bezpieczeństwo dzieciom w tym kraju" – powiedział reporterom.
Zaostrzenie prawa ma też związek z tragicznym incydentem z lutego 2026 roku – masową strzelaniną w szkole w Kolumbii Brytyjskiej, w której zginęło osiem osób, w tym sześcioro małych dzieci. 18-letni sprawca przez miesiące rozmawiał z ChatGPT o przemocy z użyciem broni. OpenAI zostało ostro skrytykowane za brak zgłoszenia konta policji.
Kontrowersje i obawy przed cenzurą
Nie wszyscy witają propozycję z entuzjazmem. Organizacje broniące wolności słowa ostrzegają, że ustawa może prowadzić do nadmiernej cenzury w internecie. Krytycy wskazują, że definicje "szkodliwych treści" (m.in. materiały znęcające się nad dzieckiem, podżegające do nienawiści czy nawołujące do przemocy) są szerokie i mogą być nadużywane.
Projekt jest też przygotowany w sam raz przed szczytem G7 we Francji, gdzie liderzy mają rozmawiać m.in. o regulacji sztucznej inteligencji i ochronie dzieci online.
Co dzieje się w innych krajach?
- Australia – jako pierwsza wprowadziła zakaz dla osób poniżej 16 lat, ale badania pokazują, że ok. 70% dzieci nadal korzysta z platform. Rząd wszczął już dochodzenia wobec Facebooka, Instagrama, Snapchata i TikToka.
- Wielka Brytania – rozważa podobny zakaz dla osób poniżej 16. roku życia.
- Grecja – od stycznia 2027 zakaz dla dzieci poniżej 15 lat.
- Francja i Nowa Zelandia – również wprowadziły lub pracują nad podobnymi regulacjami.
Sara Austin z organizacji Children First Canada uważa, że kanadyjska "klauzula wyłączająca" dla firm, które poważnie podejdą do bezpieczeństwa, może być dobrym rozwiązaniem. "Przyniesie to korzyści nie tylko dzieciom, ale także wszystkim Kanadyjczykom" – podkreśla.
Rząd liczy, że Kanada tym razem nie powtórzy błędów poprzednich prób regulacji i wreszcie dogoni resztę świata w walce o bezpieczniejszy internet dla najmłodszych.