Pożary, które wybuchły we wtorek, strawiły już około 10 tysięcy hektarów. Lokalna prefekt Sophie Brocas nazwała sytuację "pożarem XXL". W czwartek i w nocy z czwartku na piątek ogień szybko się rozprzestrzeniał. Strażacy walczą z żywiołem od kilku dni.
Francuski minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez poinformował, że około 40 tysięcy osób zostało ewakuowanych lub jest w trakcie ewakuacji z półwyspu Cap Ferret. Utracono 53 domy i pole namiotowe, ale udało się uratować 2000 budynków. Około 2000 ewakuowanych dotarło już łodziami do portu Arcachon.
W piątek rano rozpoczęto też ewakuację miasta Arès. Dalej na południe, w regionie Landes wokół Biscarrosse, kolejny wielki pożar zmusił do ucieczki ponad 23 tysiące osób – w tym mieszkańców, kempingowiczów, pensjonariuszy domu opieki i uczestników obozu letniego. Prefekt Landes Gilles Clavreul ostrzegł, że przy wietrze dochodzącym do 50 km/h i temperaturze 36–37°C ogień nie zostanie ugaszony do końca piątku. Zniszczonych zostało już 105 domów i innych budynków.
W nocy nie odnotowano nowych ofiar śmiertelnych, choć we wtorek dwóch strażaków zginęło podczas gaszenia pożaru w pobliżu lotniska w Bordeaux. Prezydent Emmanuel Macron mówił o "bardzo napiętej" sytuacji, zwłaszcza w Żyrondzie.
Unia Europejska wysłała do Francji trzy samoloty i dwa helikoptery, a do Hiszpanii kolejne cztery samoloty.
Hiszpania też w ogniu
Rząd Hiszpanii ogłosił stan wyjątkowy w związku z pożarami lasów, które wymknęły się spod kontroli w pobliżu Madrytu – w Villa del Prado, San Martín de Valdeiglesias i Burgohondo. Premier Pedro Sánchez mówił o "dramatycznej sytuacji" i zaapelował o szczególną ostrożność. Pożary niszczą tysiące hektarów i zmuszają do ewakuacji kolejne miejscowości.
Klimat napędza pożary
Europa jest najszybciej ocieplającym się kontynentem – od lat 80. XX wieku temperatura rośnie tu ponad dwukrotnie szybciej niż średnia światowa. Gorętsze i bardziej suche lata sprawiają, że roślinność staje się idealnym paliwem. Gdy dojdzie do iskry (najczęściej ludzkiej lub od pioruna), ogień przy silnym wietrze rozprzestrzenia się błyskawicznie i jest bardzo trudny do opanowania.
Sytuacja w południowo-zachodniej Francji i w okolicach Madrytu pokazuje, jak poważnym zagrożeniem stały się letnie pożary w Europie.