Funkcjonariusze od dłuższego czasu prowadzili intensywne czynności operacyjne wymierzone w grupy specjalizujące się w kradzieżach pojazdów wyposażonych w system keyless. Dzięki zgromadzonemu materiałowi i rozpoznaniu udało się wytypować samochód, którym poruszali się członkowie grupy, a także ustalić lokalizację nielegalnego warsztatu.
21 lipca 2026 roku, krótko po godzinie 4:00, policjanci przystąpili do realizacji. Na jednej z dróg zauważyli Audi, którego kierowca mógł mieć związek z procederem. Mężczyzna zostawił auto na posesji i przesiadł się do innego pojazdu.
Gdy funkcjonariusze próbowali zatrzymać samochód do kontroli, dwóch mężczyzn (29- i 34-latek) wysiadło i rzuciło się do ucieczki pieszo. Po krótkim pościgu zostali schwytani. Równolegle policjanci weszli na posesję, gdzie w przerobionym na warsztat budynku zastali kolejnych dwóch – 38- i 40-latka. W chwili zatrzymania demontowali właśnie skradzione Audi.
Okazało się, że pojazd został ukradziony w Łodzi. Jego wartość oszacowano na 130 tysięcy złotych. Wszyscy zatrzymani zostali sprawdzeni w systemach – 38-latek był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Toruniu do odbycia kary 10 miesięcy pozbawienia wolności.
Podczas przeszukania posesji zabezpieczono liczne elementy nadwozia, karoserii i podzespoły samochodowe. Na miejsce przyjechała grupa dochodzeniowo-śledcza z Aleksandrowa Kujawskiego, która przeprowadziła oględziny i zabezpieczyła ślady.
Prokurator z Prokuratury Rejonowej Łódź-Górna przedstawił zarzuty:
- 38-latek i 40-latek – paserstwo (do 5 lat więzienia),
- 29-latek i 34-latek – kradzież z włamaniem (do 10 lat),
- 29-latek dodatkowo – próba ucieczki,
- wszyscy – zakłócanie sieci teleinformatycznej.
Sąd Rejonowy Łódź-Widzew zastosował wobec wszystkich czterech podejrzanych trzymiesięczny areszt.
Akcja pokazuje, że policja skutecznie ściga grupy specjalizujące się w kradzieżach nowoczesnych aut z systemem bezkluczykowym – nawet gdy sprawcy działają poza granicami województwa łódzkiego.