ŚwiatKanada i Francja otwierają konsulaty na Grenlandii – odpowiedź na groźby Trumpa o "przejęciu" Arktyki

Kanada i Francja otwierają konsulaty na Grenlandii – odpowiedź na groźby Trumpa o "przejęciu" Arktyki

W piątek w stolicy Grenlandii, Nuuk, oficjalnie otwarto dwa nowe konsulaty – kanadyjski i francuski. To historyczne rozszerzenie obecności dyplomatycznej na największej wyspie świata, które wielu komentatorów odczytuje jako wyraźny sygnał solidarności wobec Grenlandii po wielokrotnych deklaracjach Donalda Trumpa o "konieczności przejęcia" terytorium przez Stany Zjednoczone ze względów bezpieczeństwa.

Grenlandia
Grenlandia
Źródło zdjęć: © pixabay | redakcja ipolska24.pl

Kanadyjską delegację na czele z gubernator generalną Mary Simon i minister spraw zagranicznych Anitą Anand towarzyszył statek Kanadyjskiej Straży Przybrzeżnej. Simon w przemówieniu podkreśliła: "Kanada zdecydowanie popiera prawo mieszkańców Grenlandii do samodzielnego decydowania o swojej przyszłości". To pierwsza wizyta gubernator generalnej Kanady na Grenlandii od 1982 roku.

Tego samego dnia swój konsulat otwierała także Francja – oba kraje dołączyły do bardzo krótkiej listy państw z formalną placówką dyplomatyczną w Nuuk. Do tej pory mieli je jedynie Islandia i Stany Zjednoczone.

Otwarcie konsulatów nie jest przypadkowe. Ogłoszono je już na początku 2024 roku w ramach kanadyjskiego przeglądu polityki arktycznej, ale termin realizacji przesunął się z powodu pogody. Teraz – po powrocie Trumpa do Białego Domu i jego ponownych wypowiedziach o "konieczności zabezpieczenia" Grenlandii (i częściowo kanadyjskiej Arktyki) przed Rosją i Chinami – gest nabrał nowego znaczenia.

Profesor Michael Myers z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej komentuje: "Jestem zaskoczony, że nie zrobiono tego wcześniej, biorąc pod uwagę bliskie kulturowe i geograficzne związki między Grenlandią a kanadyjską Arktyką. Iqaluit leży zaledwie godzinę lotu od Nuuk, a więzi między Inuitami po obu stronach są bardzo silne".

Gubernator generalna Mary Simon, która sama pochodzi z Nunaviku (północny Quebec), podkreślała w przemówieniach inuickie korzenie i wspólnotę losów. "Moja babcia słuchała grenlandzkich pieśni w radiu krótkofalowym i mówiła: »To nasi krewni, wszyscy jesteśmy jednym ludem«" – wspominała niedawno na konferencji Arctic Frontiers w Norwegii.

Natan Obed, prezes Inuit Tapiriit Kanatami, organizacji reprezentującej kanadyjskich Inuitów, przyznaje, że otwarcie konsulatu to efekt wieloletnich starań społeczności inuickiej. "Obawiamy się, że Stany Zjednoczone mogą wrócić do pomysłów aneksji części Kanady czy Grenlandii. Nasza ojczyzna – Inuit Nunangat – jest jednym z kluczowych powodów tych rozważań" – powiedział BBC.

W Nuuk przyleci też około 50 kanadyjskich Inuitów specjalnym czarterem z Montrealu, by wziąć udział w ceremonii otwarcia.

Francuski konsulat ma podkreślać historyczne i kulturowe związki Paryża z Grenlandią, ale także wzmacniać europejską obecność w Arktyce w obliczu rosnącego zainteresowania Rosji i Chin.

Grenlandia pozostaje autonomicznym terytorium Danii, ale od lat dąży do większej niezależności. Otwarcie nowych konsulatów to wyraźny sygnał, że sojusznicy NATO i kraje nordyckie chcą wesprzeć jej prawo do samostanowienia – zwłaszcza w obliczu amerykańskich deklaracji Trumpa.

Czy nowe placówki dyplomatyczne zmienią geopolityczny układ sił w Arktyce? Na razie Nuuk zyskuje dwie nowe ambasady – i jasny komunikat: Grenlandia nie jest na sprzedaż.

grenlandiakanadafrancja

Wybrane dla Ciebie