ŚwiatUSA kontra Nike: gigant obuwia oskarżony o dyskryminację… białych pracowników

USA kontra Nike: gigant obuwia oskarżony o dyskryminację… białych pracowników

Komisja ds. Równych Szans Zatrudnienia (EEOC) wszczęła formalne dochodzenie przeciwko Nike w sprawie zarzutów o dyskryminację białych pracowników, kandydatów i uczestników programów szkoleniowych. To jeden z pierwszych dużych ruchów agencji w erze drugiej prezydentury Donalda Trumpa, która otwarcie krytykuje inicjatywy DEI (diversity, equity, inclusion) jako "dyskryminację odwrotną".

nike
nike
Źródło zdjęć: © onet | redakcja ipolska24.pl

Postępowanie dotyczy rzekomego "wzorcowego schematu lub praktyki nierównego traktowania" białych osób w procesach rekrutacji, awansów, wynagrodzeń i redukcji etatów. EEOC zażądała od Nike dokumentacji sięgającej 2018 roku, w tym danych o rasie i pochodzeniu etnicznym pracowników oraz informacji, czy te dane wpływały na decyzje kadrowe i płacowe.

Dochodzenie zainicjowała skarga z 2024 roku złożona przez organizację America First Legal – think tank założony przez Stephena Millera, byłego doradcę Trumpa. Grupa ta stawia sobie za cel "demontaż programów DEI", które jej zdaniem dyskryminują białych mężczyzn.

Nike stanowczo odrzuca zarzuty. "Jesteśmy zaangażowani w uczciwe i zgodne z prawem praktyki zatrudnienia. Uważamy, że nasze programy i polityki są zgodne z prawem i traktujemy tę sprawę poważnie" – oświadczyła firma, nazywając działania EEOC "zaskakującą i nietypową eskalacją". Nike podkreśla, że dostarczyło już tysiące stron dokumentów i współpracuje z komisją.

EEOC twierdzi jednak, że firma nie odpowiedziała w pełni na wezwania do udostępnienia danych – w tym listy pracowników rozważanych do zwolnienia podczas redukcji etatów w 2024 roku. Agencja chce również informacji o celach rekrutacyjnych dotyczących mniejszości rasowych i etnicznych.

Andrea Lucas, przewodnicząca EEOC powołana przez Trumpa, wcześniej publicznie zachęcała białych mężczyzn do składania skarg na programy różnorodnościowe, twierdząc, że wiele z nich może naruszać prawo antydyskryminacyjne.

Komentatorzy prawni, m.in. Michael Foreman z Penn State Dickinson Law, określają dochodzenie jako "polityczną mównicę nowej administracji". "To kolejny przykład, jak EEOC staje się narzędziem realizacji programu Trumpa przeciwko DEI, jednocześnie ignorując tradycyjne formy dyskryminacji wobec mniejszości i kobiet" – ocenił.

Nike – jako jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie – staje się symbolem walki administracji Trumpa z korporacyjnymi programami różnorodności. Sprawa może mieć precedensowy charakter dla innych firm technologicznych i konsumenckich, które w ostatnich latach mocno promowały inicjatywy DEI.

Dochodzenie wciąż trwa – EEOC nie wydała jeszcze ostatecznych wniosków. Nike zapowiada pełną współpracę, ale jednocześnie sygnalizuje, że będzie się bronić przed tym, co nazywa "politycznie motywowanym atakiem".

nikeusadyskryminacja

Wybrane dla Ciebie