Po ogłoszeniu wyników, Majchrowski powiedział, że dzięki jego zwycięstwu w Krakowie “samorząd będzie samorządem” i zachowa niezależność od władzy centralnej. Zarzucił przy tym Wasserman, że w trakcie kampanii była wspierana przez rząd.
Wszystkie spotkania i konferencje, które urządzała, były w towarzystwie ministrów lub wiceministrów, którzy mówili, że jak ona wygra, to oni coś dadzą - przypomniał Majchrowski.
Wasserman stwierdziła, że “nie przyjmowała koalicjantów w strachu i nie kupczyła stanowiskami” i zaznaczyła, że prowadziła kampanię na rzecz miasta i mieszkańców, a nie “przeciwko komuś”.
Frekwencja w Krakowie wyniosła ponad 55 procent.