17‑latek z Poznania tworzy niesamowite zdjęcia LEGO, teraz pokazał kulisy swoich produkcji
Zaledwie półtora roku temu zaczął wrzucać do sieci pierwsze zdjęcia figurek LEGO osadzonych w realistycznych, plenerowych sceneriach. Dziś 17-letni Maksymilian Ciszak z Poznania ma już tysiące fanów w mediach społecznościowych, rekordowe wyniki charytatywnej aukcji i własne stoisko na jednym z największych wydarzeń klockowych w Polsce.
W miniony weekend (21–22 marca) podczas Festiwalu Klocków na Międzynarodowych Targach Poznańskich młody artysta po raz pierwszy zaprezentował swoje prace na żywo – i od razu stał się jedną z największych atrakcji imprezy. Tłumy ustawiały się do zdjęć z limitowanymi wydrukami jego fotografii, a w niedzielę wieczorem opublikowany przez niego film zza kulis sesji zdjęciowej błyskawicznie obiegł internet.
Na kilkuminutowym materiale widać, jak powstają kadry przypominające sceny z superprodukcji science-fiction: figurki LEGO "walczące" w błocie, otoczone dymem, ogniem, kroplami wody i naturalnymi elementami – liśćmi, trawą, kamieniami i patykami. Całość bez Photoshopa, bez sztucznej inteligencji i bez studyjnego oświetlenia.
17-latek z Poznania robi zdjęcia LEGO jak z Hollywood!
– Pokazuję, że prawdziwa kreatywność nie wymaga drogiego sprzętu. Wystarczą klocki, które ma w domu prawie każdy, sprężone powietrze, odrobina ognia z zapalniczki, woda i dobre naturalne światło – najczęściej o świcie lub zmierzchu – tłumaczy Maksymilian.
Jego prace już wcześniej przyciągnęły uwagę. W listopadzie 2024 roku dwie fotografie sprzedały się na VI Charytatywnej Aukcji Sztuki Współczesnej w poznańskiej szkole "Otwarte Drzwi" za kwoty przekraczające 400% ceny wywoławczej. Uznanie zyskał też wśród lokalnych artystów – m.in. znany malarz Maciej Mańkowski określił jego podejście jako "bardzo świeże i pełne niesamowitego wyrazu artystycznego".
Festiwal Klocków 2026 okazał się idealnym momentem na debiut rynkowy. Na stoisku można było nie tylko obejrzeć najnowszą serię (zarówno znane już ujęcia, jak i premierowe), ale także kupić kolekcjonerskie wydruki w limitowanych edycjach.
Maksymilian Ciszak udowadnia, że w erze AI i skomplikowanych programów graficznych wciąż największą siłę ma prosty, ale niezwykle pomysłowy sposób patrzenia na zwykłe klocki – jak na bohaterów epickich historii. Sądząc po reakcjach publiczności i tempie rozchodzenia się filmu zza kulis, to dopiero początek jego drogi na znacznie szerszą scenę.