"Kokaina, marihuana i broń w garażach Krakowa" – CBŚP i Straż Graniczna rozbijają międzynarodowy szlak narkotykowy
Wspólna, precyzyjna operacja funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji i Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej zakończyła się zatrzymaniem trzech kluczowych członków zorganizowanej grupy przestępczej. Mężczyźni w wieku 32–43 lat wpadli w ręce służb podczas skoordynowanej akcji na terenie województwa małopolskiego.
Śledztwo, nadzorowane przez Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, trwa już kilka lat. Grupa specjalizowała się w imporcie hurtowych ilości narkotyków z krajów Europy Zachodniej – przede wszystkim z Holandii, Belgii i Hiszpanii – a następnie wprowadzała je na polski czarny rynek. Według wstępnych ustaleń, przez ręce członków siatki mogło przejść nawet około 1,5 tony nielegalnych substancji.
Podczas przeszukań mieszkań, garaży i pomieszczeń użytkowych zajęto imponujący arsenał:
- 27 kg kokainy,
- 27 kg marihuany,
- 12 kg mefedronu,
- 666 tabletek ecstasy,
- broń palną wraz z magazynkami i amunicją,
- gotówkę ponad 27 tys. zł,
- markowe zegarki i złotą biżuterię,
- liczne telefony oraz nośniki danych.
Zatrzymani mają powiązania ze środowiskiem pseudokibiców jednego z krakowskich klubów piłkarskich – wątek ten jest dodatkowo weryfikowany przez śledczych.
Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu jednego z mężczyzn. Dwaj pozostali usłyszeli środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego, dozoru policyjnego oraz zakazu opuszczania kraju.
Wartość zabezpieczonych narkotyków na czarnym rynku szacowana jest na miliony złotych – to kolejny cios wymierzony w łańcuch dostaw, który od lat zasilał uliczne dilerki w całej Polsce.
Śledztwo ma charakter rozwojowy. Funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań – zarówno wśród osób zajmujących się transportem, jak i dystrybucją na niższych szczeblach. Służby podkreślają, że rozbicie tej struktury to efekt wieloletniej, cierpliwej pracy operacyjnej i ścisłej współpracy międzynarodowej.
Dla mieszkańców Małopolski to sygnał, że walka z narkotykową plagą trwa – i przynosi konkretne rezultaty.