Według wstępnych ustaleń do kolizji doszło już po wylądowaniu maszyny, w momencie gdy samolot przemieszczał się w kierunku bramki. Siła uderzenia była na tyle duża, że przód samolotu został poważnie zniszczony – na zdjęciach z miejsca zdarzenia widać rozerwany kadłub i uniesioną część maszyny.
Informacje o ofiarach śmiertelnych potwierdziły amerykańskie media. Jak podała stacja NBC, życie stracili pilot oraz drugi pilot znajdujący się w kokpicie. Na pokładzie znajdowało się około stu pasażerów. Wielu z nich oraz pracownicy lotniska odnieśli obrażenia i trafili pod opiekę służb medycznych.
Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, a lotnisko LaGuardia zostało zamknięte do odwołania. Trwa akcja wyjaśniania okoliczności zdarzenia.
Jedną z możliwych przyczyn wypadku mogły być trudne warunki atmosferyczne. Jak informuje "New York Post", w chwili zdarzenia widoczność była ograniczona, co mogło utrudnić manewrowanie zarówno załodze samolotu, jak i obsłudze naziemnej.
Śledztwo w sprawie przyczyn tragedii prowadzą amerykańskie służby lotnicze. Na tym etapie nie wyklucza się również innych czynników, w tym ewentualnych błędów proceduralnych.