"Pięć miesięcy polowania na ogień" – katowiccy kryminalni złapali podpalacza pustostanu na Francuskiej
Po blisko pięciu miesiącach intensywnych działań operacyjnych i procesowych policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej w Katowicach zatrzymali sprawcę celowego podpalenia opuszczonej kamienicy przy ul. Francuskiej. 19-letni mieszkaniec Sosnowca usłyszał już zarzuty, a grozi mu nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Do pożaru doszło w październiku 2025 roku. Ogień wybuchł jednocześnie w kilku miejscach na trzech różnych kondygnacjach opuszczonego budynku – od piwnic po dach. Drewniana konstrukcja dachu stanęła w płomieniach, a pożar był na tyle gwałtowny, że strażacy musieli walczyć z nim przez wiele godzin. W wyniku działania wysokiej temperatury i dymu doszło do bardzo poważnych zniszczeń konstrukcji nośnych. Ogień uszkodził również zaparkowany w pobliżu samochód osobowy.
Straty materialne oszacowano na blisko 250 tysięcy złotych.
Od pierwszych chwil po ugaszeniu pożaru na miejscu pracowali katowiccy kryminalni. Śledztwo – prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice-Południe – od początku zakładało najgorszy scenariusz: celowe podpalenie. Policjanci zabezpieczyli ślady na miejscu, przeanalizowali nagrania z kilkunastu kamer monitoringu w okolicy, przesłuchali świadków i zlecili szczegółową opinię biegłego z zakresu pożarnictwa.
Zebrany materiał dowodowy nie pozostawiał wątpliwości – ogień nie wybuchł przypadkowo. Został podłożony w kilku punktach budynku jednocześnie, co miało zapewnić maksymalne zniszczenia.
Po niemal pół roku systematycznej pracy operacyjnej – w połowie marca 2026 – funkcjonariusze na podstawie postanowienia prokuratora o przymusowym doprowadzeniu zatrzymali 19-latka z Sosnowca. Młody mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego czynu.
Usłyszał prokuratorski zarzut sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, w zbiegu ze zniszczeniem mienia – z tzw. obostrzeniem odpowiedzialności. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny.
Za popełnienie takiego przestępstwa Kodeks karny przewiduje karę od 1 roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Katowiccy policjanci podkreślają, że sprawa jest kolejnym przykładem, że nawet w przypadku pozornie "bezkarnych" pustostanów – gdzie nikt nie mieszka – celowe podpalenie jest traktowane z najwyższą powagą. Każde takie zdarzenie niesie realne ryzyko dla strażaków, mieszkańców sąsiednich budynków i całego otoczenia.