Robotnicy wykonujący remont mostu przy ul. Sienkiewicza na podejrzane materiały natknęli się w poniedziałkowe południe. Na miejsce wezwano saperów. Zwołano też posiedzenie sztabu kryzysowego. Po oględzinach placu budowy eksperci ocenili, że nie ma zagrożenia wybuchem. Jednak to może pojawić się w trakcie wydobywania trotylu. Dlatego służby podjęły decyzję o ewakuacji.
Usunięcie trotylu zajęło saperom ostatecznie około 5 godzin. Przy trotylu nie znaleziono zapalników. Teraz ładunki pochodzące z czasów II wojny światowej zostaną przewiezione na poligon. Tam będą zdetonowane. Mieszkańcy wrócili już do domów.