Z relacji lekarza wynikało, że dzieci mogą mieć obrażenia, które mogą wynikać z pobicia. Natychmiast policjanci zajęli się sprawa, ustalili gdzie mieszkają te dzieci, pojechali do miejsca zamieszkania. W mieszkaniu zastali 32-letniego mężczyznę. Była od niego wyczuwalna silna woń alkoholu, był to ociec tych dzieci. Mężczyzna miał 2,4 promila alkoholu – relacjonuje st. sierż. Tomasz Tomaszewski z policji we Włocławku. - relacjonuje st. sierż. Tomasz Tomaszewski z policji we Włocławku.
Sprawę wyjaśnia prokuratura, bo rodzina była pod opieką kuratora, a do znęcania mogło dochodzić już od dłuższego czasu. Mężczyzna został już przesłuchany.
Prokurator zarzucił mężczyźnie popełnienie czynu zabronionego, polegającego na znęcaniu się nad rodziną. Prokurator przyjął także, że podejrzany stosował szczególne okrucieństwo wobec dzieci. Podejrzany przyznał się do tego czynu i złożył wyjaśnienia - poinformował Arkadiusz Arkuszewski z Prokuratury Rejonowej we Włocławku.
Jak informują lekarze, jeden z pobitych chłopców po opatrzeniu został zwolniony do domu, ale drugi musiał przejść operację i wciąż przebywa w szpitalu.