Transport takich dużych dzikich zwierząt jest niebezpieczny. Ponadto musimy się o nie troszczyć przez cały czas. Karmimy je co dwie, trzy godziny, podajemy im też wodę - mówił lekarz weterynarii Robert Melero Astorga.
Na miejscu czeka na tygrysy specjalistyczny ośrodek leczenia i rehabilitacji. Poznańskie zoo podkreśla, że umieszczenie zwierząt w klatkach transportowych przebiegło bardzo sprawnie.